Twoja sprawa o odszkodowanie za błąd medyczny jest już wystarczająco stresująca. Nie powinieneś rozbijać banku tylko po to, aby upewnić się, że jesteś chroniony

Udar i wylew krwi do mózgu po wypuszczeniu, wypisaniu i wyjściu ze szpitala jako błąd medyczny lekarza

Stosownie do treści art. 415 KC, kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Podstawę odpowiedzialności deliktowej jednostek szpitalnych na rachunek których lekarze zatrudnieni w tych jednostkach wykonują czynności z zakresu diagnozy i terapii stanowi przepis art. 430 KC Mimo samodzielności lekarzy, dokonujących czynności diagnostycznych i terapeutycznych, powszechnie przyjmuje się na podstawie art. 430 KC odpowiedzialność jednostek organizacyjnych, na rachunek których lekarze wykonują te czynność (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia z 8 stycznia 1965 r., II CR 2/65, wyrok SA we Wrocławiu z dnia 2 marca 2012 r., I ACa 123/12). Zgodnie natomiast z treścią art. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U.2015.464 t.j.) lekarz ma wykonywać zawód zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością.

W judykaturze za błąd w sztuce medycznej uznaje się czynność (zaniechanie) lekarza w zakresie diagnozy i terapii, niezgodną z nauką medycyny w zakresie dla lekarza dostępnym (wyrok SN z 1 kwietnia 1955 r., IV CR 39/54, OSNCK 1957/1/7). Wśród błędów lekarskich wyróżnia się błędy diagnostyczne (rozpoznania) i terapeutyczne (błąd w leczeniu). Błąd diagnostyczny (błąd rozpoznania) jest tym, który wywiera zwykle najdonioślejsze konsekwencje. Wpływa bowiem ujemnie na cały dalszy proces leczenia chorego, a często rodzi nieodwracalne skutki. Polega bądź na mylnym stwierdzeniu nieistniejącej choroby, bądź częściej na nierozpoznaniu bądź spóźnionym rozpoznaniu rzeczywistej choroby pacjenta, co prowadzi następnie do pogorszenia jego stanu zdrowia. Błąd taki wynika zwykle z wadliwych przesłanek, na których oparł się lekarz stawiający diagnozę. O zaistnieniu elementu obiektywnego winy lekarza decyduje naruszenie przez niego praw pacjenta określonych w ustawie z dnia 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, w tym prawa do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością przez podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych w warunkach odpowiadających określonym w odrębnych przepisach wymaganiom fachowym i sanitarnym (Dz.U.2012.159 j.t. ze zm.), zaś element subiektywny wiąże się z możliwością postawienia lekarzowi w konkretnej sytuacji zarzutu podjęcia niewłaściwej decyzji, a w rezultacie nagannego zachowania się.

Udar i wylew krwi do mózgu po wypuszczeniu, wypisaniu i wyjściu ze szpitala jako błąd medyczny lekarza

Stwierdzenie błędu lekarza dokonywane jest na podstawie naukowych kryteriów oceny postępowania lekarza i oznacza, że postępowanie lekarza wywołuje określone zastrzeżenia z naukowego punktu widzenia, stanowi teoretyczną ocenę tego postępowania, którą następnie należy skonfrontować z pełnym zakresem powinności lekarza i konkretnymi warunkami, w jakich miało miejsce jego postępowanie. Natomiast przez pojęcie „w należyty sposób” należy rozumieć dołożenie takiej staranności, jaka w określonej sytuacji była należna, wymagana i potrzebna. O zawinieniu lekarza może zdecydować nie tylko zarzucenie mu braku wystarczającej wiedzy i umiejętności praktycznych, odpowiadających aprobowanemu wzorcowi należytej staranności, ale także niezręczność i nieuwaga, jeżeli oceniając obiektywnie nie powinny one wystąpić w konkretnych okolicznościach. Nie chodzi zatem o staranność wyższą od przeciętnej wymaganej wobec lekarza, lecz o wysoki poziom przeciętnej staranności każdego lekarza jako staranności zawodowej (art. 355 § 2 KC) (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 stycznia 2013 r., sygn. akt IV CSK 431/12). Jeżeli więc zachowanie lekarza odbiega na niekorzyść od przyjętego, abstrakcyjnego wzorca postępowania, przemawia to za jego winą w razie wyrządzenia szkody. Wzorzec jest budowany według obiektywnych kryteriów takiego poziomu fachowości, poniżej którego postępowanie danego lekarza należy ocenić negatywnie. Właściwy poziom fachowości wyznaczają kwalifikacje zawodowe (specjalizacja, stopień naukowy), posiadane doświadczenie, charakter i zakres dokształcania się w pogłębianiu wiedzy medycznej i poznawaniu nowych metod leczenia.

W razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego. Jednocześnie należy wskazać, że formułując takie żądanie, pacjent winien sprecyzować które z jego praw zostało naruszone, tak by sąd mógł dokonać oceny zasadności jego twierdzeń.

Zgodnie z art. 445 § 1 KC w zw. z art. 444 § 1 KC w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Instytucję zadośćuczynienia w systemie prawa cywilnego cechują szczególne zasady. Po pierwsze, właściwy sąd może przyznać poszkodowanemu zadośćuczynienie pieniężne jedynie w wypadkach wyraźnie w ustawie przewidzianych, jako swoiste wynagrodzenie krzywdy wyrządzonej czynem niedozwolonym. Po drugie, nawet w takich wypadkach, przyznanie zadośćuczynienia jest możliwe, ale nie konieczne. Rozstrzygnięcie w tym zakresie zależy od uznania właściwego sądu, który w ramach tzw. władzy dyskrecjonalnej może zadośćuczynienia nie przyznawać wcale lub może je przyznać. W tym drugim wypadku określenie odpowiedniej wysokości świadczenia także należy wyłącznie do właściwego sądu, który przyznaje sumę według własnego uznania, uwzględniając okoliczności sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 1969 r., I PR 224/60, OSNCP 1970 nr 6, poz. 111).

Celem zadośćuczynienia jest zaś naprawienie szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. W praktyce orzeczniczej oraz w nauce prawa cywilnego powszechnie przyjmuje się, że celem zadośćuczynienia jest całościowa rekompensata krzywdy przez przyznanie sumy pieniężnej, która ma pomóc w przezwyciężeniu przykrych doznań i wspierać realizację tych celów pokrzywdzonego, które zostały udaremnione przez negatywne doświadczenia. Podstawowym kryterium określającym rozmiar należnego zadośćuczynienia jest więc rozmiar doznanej krzywdy tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych, ich intensywność i nieodwracalność ich skutków. Ocenie podlegają również cierpienia psychiczne związane zarówno z ich przebiegiem, jak i w razie ich nieodwracalności ze skutkami, jakie wywołują w sferze życia prywatnego i zawodowego. Rozgraniczać należy te sytuacje, w których doznane urazy zostały wyleczone i nie będą miały dalszych skutków oraz wpływu ma życie poszkodowanego w przyszłości, od tych sytuacji, w których urazy będą powodowały dalsze cierpienia i krzywdę oraz będą rzutowały na poziom życia i jego jakość (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2015 r. IV CSK 624/14).

Zgodnie z art. 444 § 1 KC w przypadku wyrządzenia szkody na osobie naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Koszty wynikłe z uszkodzenia ciała albo wywołania rozstroju zdrowia to m.in.: koszty transportu poszkodowanego z miejsca zdarzenia do szpitala, koszty opieki lekarskiej, koszty opieki i pielęgnacji poszkodowanego, rehabilitacji – w tym także dojazdów na rehabilitację i wizyty lekarskie, lekarstw, koszty specjalistycznego żywienia, koszty specjalistycznej odzieży i aparatów ułatwiających funkcjonowanie (okulary, protezy, laska, aparat słuchowy, wózek inwalidzki itp.).

Przepis art. 444 § 2 KC stanowi, że jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.  Wymienione następstwa powinny mieć charakter trwały (co nie oznacza, że nieodwracalny). Każda z tych okoliczności może stanowić samodzielną podstawę zasądzenia renty, jednakże konieczną przesłanką jest powstanie szkody bądź to w postaci zwiększenia wydatków, bądź to zmniejszenia dochodów. Renta przewidziana w art. 444 KC nie ma charakteru alimentacyjnego, lecz wyłącznie odszkodowawczy i przesłanką jej ustalenia nie może być koszt utrzymania osoby poszkodowanej, ale wyłącznie odszkodowanie za utratę zdolności do pracy (za utratę zarobków) oraz odszkodowanie za zwiększenie się potrzeb poszkodowanego na skutek wyrządzenia mu szkody na zdrowiu (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 20 grudnia 1977 roku., IV CR 486/77). „Przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb na podstawie art. 444 § 2 KC nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki. Do przyznania renty z tego tytułu wystarcza samo istnienie zwiększonych potrzeb jako następstwa czynu niedozwolonego” (por. wyrok SN z 11 marca 1976 r., IV CR 50/76, LexisNexis nr 301141, OSNCP 1977, nr 1, poz. 11).

Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię

Powódka odczuwała silne bóle głowy, którym towarzyszyły zaburzenia mowy i widzenia. Z uwagi na intensywność bólu i czas jego trwania powódka wezwała Pogotowie, które zawiozło ją do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w O. Na miejscu zmierzono powódce ciśnienie, podano kroplówkę, podano leki: K., D., H., M., C., zastosowano tlenoterapię, wykonano rutynowe badanie krwi, na podstawie którego rozpoznano migrenę z aurą oraz nadciśnienie tętnicze. Po podaniu kroplówki około godziny 19:00 wypisano ją do domu z zaleceniem przyjęcia lekarstw w razie bólu lub aury oraz dalsze leczenie neurologiczne ambulatoryjnie. U powódki, pomimo istnienia takiej możliwości, nie przeprowadzono badania tomograficznego, ani nie skierowano jej na oddział neurologiczny, co ze względu na charakter towarzyszących bólowi głowy objawów było działaniem nieprawidłowym. Charakterystyczny ból tylnej części głowy, utrzymujący się u powódki pomimo ustąpienia pozostałych objawów i to przy prawidłowym ciśnieniu krwi mógł świadczyć o wystąpieniu innych, aniżeli zdiagnozowana migrena, dolegliwości. Opisywane objawy w postaci zaburzeń widzenia i w szczególności pogorszenie się kontaktu słownego nakazywały dużą ostrożność w ustaleniu ich przyczyny. Z tego powodu powódka powinna zostać umieszczona w szpitalu w Oddziale Neurologicznym, a nadto w szpitalu był Oddział Udarowy, gdzie diagnozuje się i leczy takie przypadki. Po wystąpieniu udaru można było wcześniej włączyć leczenie trombolityczne. W tym czasie w pozwanym Szpitalu istniała możliwość wykonania badania USG tętnic doczaszkowych, rezonansu magnetycznego, tomografii głowy i angio-KT głowy. Badania dostępne były również w godzinach popołudniowych. W przypadku powódki były wskazania do diagnostyki tętnic szyjnych, pozostawienie powódki w szpitalu przyśpieszyłoby prawidłowe rozpoznanie i leczenie udaru.

Pomimo podanych leków stan zdrowia powódki nie poprawił się, nie zmniejszyła się intensywność bólu głowy, wobec czego powódka następnego dnia rano udała się na wizytę do lekarza rodzinnego. Silny ból głowy uniemożliwił jej prowadzenie samochodu. Na miejscu powódka zasłabła, w związku z czym wezwano Pogotowie, które przetransportowało ją do pozwanego Szpitala. Powódka ponownie trafiła do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, skąd została przeniesiona do Oddziału Neurologicznego. Przeprowadzone na miejscu badanie wykazało, że powódka doznała udaru niedokrwiennego lewej półkuli mózgu z afazją senso-motoryczną oraz niedowładem kończyn prawych. Ponadto stwierdzono u niej podejrzenie trombofilii, niedrożność tętnicy szyjnej wewnętrznej lewej, tętniak przegrody międzyprzedsionkowej bez cech przecieku, nadciśnienie tętnicze, migrenę, kamicę pęcherzyka żółciowego oraz infekcję dróg moczowych. Doznany uraz wywołał niedowład. Stan powódki był ciężki, nie było z nią kontaktu. Wykonane w tym dniu badanie TK głowy wykazało rozległy obszar hypodensyjny, odpowiadający zmianom niedokrwiennym w zakresie unaczynienia gałęzi końcowych lewej M., cechy naczyniopochodnego obrzęku lewej półkuli mózgu, cech krwawienia śródczaszkowego nie stwierdzono.

W dacie zdarzenia pozwany Szpital w zakresie odpowiedzialności cywilnej oraz z tytułu następstw zdarzeń medycznych wykonywanych na rzecz pacjentów ubezpieczony był w Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych S.A. w W. Odpowiedzialność podmiotu jest ograniczona do kwoty 46.500 euro za jedno zdarzenie ubezpieczeniowe.

Powódka przebywała na leczeniu w Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w O. na Oddziale Udarowym. W trakcie tego pobytu powódka była rehabilitowana logopedycznie i ruchowo oraz leczona objawowo. Stan powódki był ciężki, bowiem wprowadzone leczenie trombolityczne, z uwagi na czas jego zastosowania (dopiero po udarze) nie przyniosło zamierzonych efektów. Chodzenie było możliwe jedynie przy asyście dwóch osób.

Powódka przebywała w Oddziale Rehabilitacyjnym Wojewódzkiego Szpitala (…) w K. U powódki zdiagnozowano: spastyczny niedowład połowiczny prawostronny z afazją senso-motoryczną, przebyty niedokrwienny udar mózgu, nadciśnienie, niedrożność tętnicy szyjnej wewnętrznej lewej, podejrzenie trombofilii oraz zespół depresyjny. Powódka nie akceptowała zaistniałego u niej stanu chorobowego, w związku z czym utrzymywał się u niej obniżony nastrój, napięcie, płaczliwość oraz wzmożony krytycyzm względem własnych możliwości i ograniczeń. Powódka ze szpitala został wypisana z zaleceniami kontunuowania usprawniania i terapii logopedycznej.

Orzeczeniem ds. Orzekania o Niepełnosprawności w O. stwierdził u powódki niepełnosprawność w stopniu znacznym oraz uznano, że powódka wymaga stałej i długotrwałej opieki innej osoby w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji. Celem poprawy stanu zdrowia powódka została poddana procesowi rehabilitacyjnemu, farmakologicznemu, logopedycznemu, psychologicznemu.

Udar i wylew krwi do mózgu po wypuszczeniu, wypisaniu i wyjściu ze szpitala jako błąd medyczny lekarza

W okresach pozaszpitalnych powódka pozostawała pod opieką lekarzy: rodzinnego i neurologa. Ponadto przez cały okres była rehabilitowana oraz uczestniczyła w zajęciach logopedycznych, odbywających się z częstotliwością 4-5 razy w tygodniu po jednej godzinie. Powódka wykorzystywała także rehabilitację w ramach NFZ, ale była ona niewystarczająca. Powódka ma rehabilitację i zajęcia z logopedą od momentu wyjścia ze szpitala. Ponadto przyjmuje lekarstwa, których koszt to około 100-120 zł miesięcznie.

Powódka wydatkowała na koszty leczenia: badania (laser i tonoliza), rehabilitację, zajęcia logopedyczne, porady lekarskie oraz lekarstwa łączną kwotę 14.972,82 zł (laser 10 zł za 1 zabieg, tomoliza 10 zł za jeden zabieg, rehabilitacja w domu 50 zł za jeden zabieg, zajęcia neurologiczne 40 zł za jedne zajęcia, konsultacje lekarskie u specjalisty chorób wewnętrznych 100 – 200 zł, zajęcia logopedyczne 40 zł za jedne zajęcia.)

Powódka wystąpiła do Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w O. o wypłacenie jej zadośćuczynienia w wysokości 200.000 zł; odszkodowania w wysokości 6.000 zł z tytułu poniesionych kosztów leczenia oraz miesięcznie kwoty 2.000 zł renty tytułem zwiększonych potrzeb za okres od maja 2013 r. W związku z brakiem decyzji o zakończeniu postępowania likwidacyjnego pismami pełnomocnik powódki wezwał ubezpieczyciela do zajęcia stanowiska w sprawie. Pomimo przesłanych monitów ubezpieczyciel nie wydał decyzji dotyczącej zgłoszonej szkody.

W chwili udaru powódka miała 34 lata. Była zatrudniona w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. jako starszy referent i zarabiała około 1.600 zł netto. Powódka jest zamężna, mąż jest zatrudniony w (…) oddziale spółki (…) Sp. z o.o., otrzymuje miesięcznie wynagrodzenie w wysokości 2.744,51 zł netto. Do chwili udaru powódka prowadziła tryb życia właściwy dla osób w jej wieku, była aktywna, poza pracą zawodową zajmowała się domem i córką, która obecnie ma 10 lat, a w chwili zdarzenia miała 5 lat. Na skutek udaru i obecnego stanu zdrowia powódki zaburzony został proces wychowawczy jej córki. Powódka nie jest w stanie opiekować się córką, pomagać jej w lekcjach, przygotowywać posiłki. Jej relacje z córką uległy ochłodzeniu, wobec istniejących u powódki problemów z mówieniem córka nie może realizować naturalnej potrzeby nieskrępowanej i intymnej rozmowy z matką. Powódka ma świadomość tego stanu, co dodatkowo wzmaga w niej poczucie krzywdy, bezsilności i frustracji. Miewa zmienne nastroje, jest płaczliwa. Cierpi na depresję związaną ze swoim stanem zdrowia, miewa myśli samobójcze, czuje się obciążeniem dla pozostałych członków rodziny. Stan zdrowia psychicznego jest przy tym związany z nieodwracalnym uszkodzeniem mózgu, do jakiego doszło w wyniku udaru.

W związku z utrzymującą się niezdolnością do pracy pracodawca powódki rozwiązał z nią umowę o pracę. W stosunku do powódki orzeczono niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji. Wymaga stałej opieki, nie jest w stanie samodzielnie wykąpać się, ani zrobić innych czynności wokół własnej osoby. W dalszym ciągu utrzymuje się u niej niedowład prawych kończyn z objawami mieszanej afazji, głównie ruchowej. Nie można zostawić jej samej w domu. Pomimo regularnych zajęć logopedycznych, które rozpoczęła w lutym, powódka nie jest w stanie samodzielnie wyartykułować pełnego zdania. Odpowiada pojedynczymi wyrazami, w sposób mało zrozumiały. Mówienie sprawia jej trudności. Powódka jest niezrozumiała dla osób obcych. Ma bardzo duże trudności z zapamiętywaniem bezpośrednim, co niekorzystnie rokuje na efektywność rehabilitacji oraz ma trudności w komunikacji, wynikające z mieszanej afazji. Powódka ponosi koszty emocjonalne, spowodowane długotrwałymi pobytami na oddziałach rehabilitacyjnych, wyłączeniem z życia rodziny i rozluźnieniem się więzi rodzinnych. Narastają też objawy depresyjne, związane z niewspółmierną do oczekiwań powódki efektywnością rehabilitacji, co pogłębia poczucie mniejszej wartości, nasila chwiejność emocji. Powódka wymaga dalszej rehabilitacji, istnieją też wskazania do systematycznej, podtrzymującej terapii psychologicznej ze względu na długotrwałość działań rehabilitacyjnych. Aktualny stan zdrowia utrudnia powódce funkcjonowanie w rolach rodzinnych, społecznych i uniemożliwia funkcjonowanie zawodowe.

Dodatkowo proces mówienia jest uzależniony od stanu psychicznego powódki. Kiedy powódka jest zdenerwowana, nie jest w stanie w sposób zrozumiały wypowiedzieć żadnego słowa. Przerwanie prowadzonych zajęć logopedycznych doprowadzi do remisji stanu jej mowy. Stan pełnego powrotu do stanu komunikacji sprzed udaru nie jest możliwy. Na rozprawie w dniu 4 czerwca. powódka była w stanie pojedynczymi słowami odpowiedzieć na pytanie Sądu. Powódka okazjonalnie opuszcza dom, posługując się kulą, w asyście drugiej osoby. Wyjście poza obszar domu jest dla niej stresujące, wobec osób obcych odczuwa dyskomfort, związany z brakiem sprawności. Także stan sprawności ruchowej uzależniony jest od stanu psychicznego. Powódka na stałe przyjmuje leki, cierpi na organiczną chwiejność afektywną z elementami otępienia i deficytem intelektu. Jest to poważne zaburzenie psychiczne. Stan zdrowia psychicznego mógłby ulec poprawie, gdyby powódka podjęła leczenie psychiatryczne.

Z uwagi na okresy oczekiwania na refundowane świadczenia medyczne część rehabilitacji, zajęcia logopedyczne powódka musi pobierać prywatnie. Zajęcia z logopedą odbywają się 5 razy w tygodniu, trwają godzinę – koszt to 30 zł. Zajęcia z rehabilitantem odbywają się 4 razy w tygodniu, koszt jednej godzinnej rehabilitacji to kwota 50 zł. Obecnie powódka jest na etapie odkładania kuli łokciowej. Powódka chętnie wykonuje wszystkie ćwiczenia i polecenia zarówno logopedy i jak i rehabilitanta. Ćwiczy ponadto sama. Celem utrwalenia pozytywnych efektów pracy logopedycznej i zajęć rehabilitacyjnych konieczne jest kontynuowanie zajęć. Mając na uwadze stan zdrowia psychicznego powódki zasadnym jest ponadto podjęcie przez nią leczenia psychiatrycznego, które nie doprowadziłoby do wyleczenia pacjentki, lecz znacząco poprawiło stan jej samopoczucia.

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów oraz zeznań świadków R. G., J. L., Z. D., A. S., M. N., J. K. (1), M. S. Przydatne dla ustalenia stanu faktycznego były opinie sporządzone przez biegłych neurologa J. Z., psychologa klinicznego E. T., psychiatrę R. Ż., chirurga ogólnego i naczyniowego J. K. (2). Opinie są pełne, jasne, zrozumiałe, wyczerpujące oraz wewnętrznie spójne. Biegli w poszczególnych opiniach udzielili odpowiedzi na wszystkie postawione w tezach dowodowych pytania. Wnioski końcowe opinii są zwięzłe, precyzyjne i logiczne, znajdują oparcie w przeprowadzonych przez biegłych badaniach i nie budzą zastrzeżeń co do ich trafności w porównaniu z podanym w opiniach materiałem badawczym. Mając na uwadze zupełność wszystkich sporządzonych opinii Sąd, na rozprawie oddalił wniosek pełnomocnika pozwanego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w O. o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego chirurga naczyniowego ewentualnie neurologa. W tych warunkach Sąd Okręgowy uznał, że powództwo zasługuje na uwzględnienie w części.

Sąd przyjął, że działanie personelu pozwanej placówki medycznej nie było działaniem wystarczająco starannym. W dniu 9 grudnia w zakresie diagnostyki powódki został popełniony błąd, którego efektem było wystąpienie u niej udaru o zasięgu i rozmiarze, który w konsekwencji doprowadził do uszkodzeń mózgu, zaburzenia ruchu oraz mowy, które wykluczyły powódkę z normlanego życia i funkcjonowania i które doprowadziło do znaczącego pogorszenia się jej stanu psychicznego.

Sąd Okręgowy odwołał się do opinii biegłego z dziedziny neurologii J. Z., który podał, że istniejące u powódki  objawy w postaci zaburzeń widzenia i mowy powinny skutkować decyzją lekarza o skierowaniu powódki na oddział neurologiczny. Nie doprowadziłoby to wprawdzie do niewystąpienia u powódki udaru, jednakże umożliwiałoby szybkie wdrożenie procesu leczenia trombolitycznego, którego skuteczność jest uzależniona od czasu, w jakim zostaje ono rozpoczęte. Takie same wnioski postawił biegły chirurg ogólny i naczyniowy, który także potwierdził, że zatrzymanie powódki w szpitalu dorowadziłoby do znacznego ograniczenia zasięgu skutków udaru. Sąd uznał, że istnieje związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy nieprawidłowym postępowaniem pozwanego szpitala, a stanem zdrowia powódki.

Oceniając w tym zakresie zarzuty apelacji, obejmujące twierdzenia, że objawy z jakimi powódka zgłosiła się w dniu w dniu 9 grudnia do pozwanej placówki, stanowiące jedynie epizod migrenowego bólu głowy z aurą, całkowicie ustąpiły, co wykluczało konieczność hospitalizacji pacjentki, brak było innych podstaw do umieszczenia powódki na oddziale neurologicznym, brak było podstaw do wykonania tego dnia USG tętnic szyjnych, a diagnostyka wykonana na oddziale była prawidłowa i wystarczająca, udar którego doznała powódka nie był efektem błędu w diagnostyce, a ewentualny pobyt powódki w szpitalu nie mógłby mu zapobiec, zwłaszcza że wcześniejsze włączenie leczenia trombolitycznego nie mogło zapobiec udarowi oraz że przemijające niedokrwienie mózgu nie jest wskazaniem do takiego leczenia należy stanowczo podnieść, że:

– biegły dr. n. med. J. Z. wskazał w opinii, że w dniu 9 grudnia 2012 roku zastosowano u powódki leczenie, sugerując się przebyciem podobnych incydentów migrenowych w przeszłości. Tymczasem opisywane w karcie informacyjnej objawy w postaci zaburzeń widzenia i w szczególności pogorszenie się kontaktu słownego, wskazujące na niedokrwienie mózgu, nakazywały dużą ostrożność w ustaleniu ich przyczyny, zwłaszcza że dla lekarza winno być jasne, że objawy sugerują dwie możliwe jednostki chorobowe. Oznacza to, że diagnoza, na którą powołuje się skarżący, nie była prawidłowa, a przynajmniej nie była pełna.

– z karty informacyjnej leczenia szpitalnego z dnia 9 grudnia wynika, że większość objawów ustąpiła (a więc nie wszystkie), ale pozostał ból w tylnej części głowy, co zauważyli biegli, a co winno skłonić lekarzy do wykonania badań dodatkowych;

– błędem lekarskim, ocenionym zgodnie przez obu biegłych, było już samo niepozostawienie powódki w szpitalu i nie ma znaczenia czy zapobiegłoby to udarowi czy nie. Błędem jest sam brak reakcji i wypuszczenie powódki ze szpitala do domu.

Udar i wylew krwi do mózgu po wypuszczeniu, wypisaniu i wyjściu ze szpitala jako błąd medyczny lekarza

– apelujący wybiórczo ocenia opinię biegłego J. Z., pomija bowiem tę część opinii, w której biegły wskazuje, że hospitalizacja miałoby to o tyle znaczenie, że po wystąpieniu udaru można by szybciej wdrożyć leczenie trombolityczne, którego efekty w istotnym stopniu zależą od czasu od wystąpienia udaru, w jakim to leczenie się stosuje. Nawet gdyby włączenie tego leczenia nie spowodowało całkowitego ustąpienia objawów, to były realne szanse na zmniejszenie skutków udaru. Jak wskazał ten biegły w ustnej opinii uzupełniającej w dniu 8 marca wobec trudnego rozróżnienia obu jednostek chorobowych rutynowo należało sprawdzić stan naczyń – powinno być zatem wykonane USG naczyń doczaszkowych, które pokazałoby przytkanie tętnicy

– wbrew stawianym zarzutom nie było rozbieżności w ocenie biegłych co do konieczności wykonania badań obrazowych tętnic, bowiem biegły dr. n. med J. Z. wskazał, że badaniem, przy pomocy którego można by ustalić przyczynę niedokrwienia mózgu (co ma wpływ na dalsze leczenie) jest USG, które było dostępne w pozwanej placówce i to w godzinach popołudniowych, a które pozwoliłoby ustalić, że powódka ma przytkaną tętnicę i pozwolić na podjęcie decyzji o dalszym leczeniu. Również biegły dr. n. med. J. K. (2) podał, że były wskazania do diagnostyki tętnic szyjnych, co podtrzymał podczas ustnego uzupełniania opinii na rozprawie w dniu 17 maja;

– gdyby powódka została zatrzymana w szpitalu w dniu 9 grudnia i wykonano by USG tętnic szyjnych, mogłoby się okazać, że (1) tętnice są drożne i udar w dniu 10 grudnia nie miał związku z objawami zgłaszanymi przez powódkę dzień wcześniej, jednakże pobyt powódki na oddziale udarowym pozwoliłby na szybsze wdrożenie właściwego leczenia w chwili wystąpienia udaru, a w konsekwencji wpłynąć na zmniejszenie jego skutków, bądź że (2) tętnica nie jest drożna, stwierdzono by obecność skrzepliny, a wtedy włączenie leczenia trombolitycznego mogło zapobiec powstaniu udaru lub zmniejszyć jego skutki (wręcz leczenie mogłoby się zakończyć pełnym sukcesem), więc standardem leczenia, niezapewnionym przez pozwaną placówkę było niewykonanie badania USG i niepozostawienie powódki na obserwacji.

– nie wykonano powódce EKG, choć na (…) to badanie przeprowadzane jest bez żadnych trudności organizacyjnych, co jak wynika z opinii biegłego mogło wykazać ewentualną niemiarowość akcji serca i wystąpienie zatoru tętnicy szyjnej, nie wskazano także jakie są wyniki pomiaru ciśnienia;

– apelujący odwołuje się do braku negatywnych skutków niewykonania badania tomograficznego, pomijając przy tym konsekwencje niewykonania powyższych, kluczowych badań.

– nie ma w medycynie gwarancji, natomiast obowiązkiem lekarzy jest minimalizowanie skutków incydentów, także poprzez diagnostykę.

Przechodząc do kwestii wysokości należnego powódce zadośćuczynienia opartego na art. 445 KC Sąd I instancji podkreślił, że powódka była długotrwale hospitalizowana i rehabilitowana, obecny stan jej zdrowia, jakkolwiek lepszy, nie rokuje w przyszłości poprawy umożliwiającej normalne funkcjonowanie. Obecny stan zdrowia powódki jest przejawem odbywającej się każdego dnia jej walki z samą sobą, słabościami i ułomnościami. Każdy przejaw obniżonego nastroju powódki powoduje przy tym pogorszenie stanu jej zdrowia fizycznego. Powódka nie jest samodzielna, w związku z tym skazana jest na nieustanne przebywanie w domu i kontakt wyłącznie z najbliższym otoczeniem. Powódka nigdy nie będzie funkcjonować na poziomie choćby zbliżonym do tego, na jakim funkcjonowała przed udarem, nie dane jej będzie również rozwijanie pełnowartościowych więzi rodzinnych. Osłabieniu, w sposób niedający się usunąć, uległa jej więź rodzicielska z córką, która w dacie zdarzenia była małą dziewczynką i od tego momentu wspólnie z pozostałymi członkami rodziny odczuwa konsekwencje stanu zdrowia powódki. Młody wiek uniemożliwia jej przy tym pełne zrozumienie zaistniałej sytuacji. Powódka nie będzie w stanie podjąć pracy zarobkowej ani swobodnie w pełni uczestniczyć w życiu. Powódce w całym okresie leczenia towarzyszył ból, problemy z poruszaniem się, mówieniem i ograniczenia ruchowe, pozostaje pod nieustanną opieką lekarzy, wymaga wsparcia i pomocy innych osób.

Z powyższych względów oraz mając na uwadze opinie biegłych, którzy oceniali uszczerbek na zdrowiu powódki należne jej zadośćuczynienie winno zdaniem Sądu I instancji wynosić 200.000 zł.

Kolejne z żądań pozwu to zwiększone potrzeby powódki, pozostające w związku z następstwami udaru, obejmujące koszty zakupu leków, rehabilitacji oraz koszty zajęć logopedycznych. Sąd uwzględnił je w ramach zasądzonej renty zwiększone potrzeby powódki, bowiem do chwili wyrokowania w ramach udzielonego zabezpieczenia pozwani wypłacali powódce rentę z tytułu zwiększonych potrzeb w kwocie po 1.500 zł miesięcznie, poczynając od kwietnia. Renta obejmuje koszty lekarstw 100-200 zł miesięcznie, koszty rehabilitacji około 700-800 zł miesięcznie, koszty logopedy około 600 zł miesięcznie.

Zgodnie z dyspozycją art. 444 § 1 KC powódce należy się także zwrot poniesionych przez nią kosztów leczenia. Do akt przedłożone zostały rachunki i faktury wskazujące, że na leczenie powódka wydatkowała do czasu wniesienia pozwu kwotę 15.229,73 zł, a żądanie dotyczyło kwoty 14.972,82 zł. Sąd zasądził koszty leczenia właśnie w takiej wysokości- wydatki ponoszone przez powódkę na leczenie, rehabilitację, logopedę były i są zasadne.

Przeprowadzone postępowanie dowodowe w sposób niebudzący wątpliwości wykazało, że obecny stan zdrowia powódki może spowodować wystąpienie w przyszłości dalszej szkody. Powódka jest pod stałą opieką poradni neurologicznej. Charakter dolegliwości występujących u powódki oraz ich zakres, a także stanowisko biegłych w tym zakresie wskazują, iż u powódki w przyszłości, tak w sferze somatycznej, jak i psychicznej mogą ujawnić się nowe dolegliwości związane z udarem, a czasu ich powstania nie można z góry określić. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi – I Wydział Cywilny z dnia 28 stycznia 2019 r. I ACa 314/18

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości w zakresie błędu medycznego lekarza albo szpitala, odszkodowania czy zadośćuczynienia pozostajemy do Państwa dyspozycji.

Z wyrazami szacunku.

Adwokat Mateusz Ziębaczewski

Mateusz Ziębaczewski to doświadczony adwokat i jedny w swoim rodzaju specjalista od błędów medycznych, odszkodowania i zadośćuczynienia. Swoją wiedzą i umiejętnościami służy klientom, pomagając im w najbardziej skomplikowanych sprawach. Z naszą kancelarią współpracują najbardziej znani profesorowie, doktorzy prawa oraz byli ministrowie, gdyż cenią jakość, pewność i bezpieczeństwo jakie oferujemy.

email telefon LinkedIn

Zobacz pozostałe wpisy autora

Odszkodowanie i zadośćuczynienie za błąd medyczny lekarza w szpitalu