Odszkodowanie za uszkodzenie rdzenia kręgowego i kręgosłupa szyjnego jako błąd medyczny

Odszkodowanie za uszkodzenie rdzenia kręgowego i kręgosłupa szyjnego jako błąd medyczny

W nauce prawa cywilnego i orzecznictwie, przyjmuje się, że lekarz ponosi winę za powstanie szkody, jeżeli nie zastosował właściwych środków w należyty sposób. Przez „zastosowanie właściwych środków” rozumie się takie fachowe postępowanie (np. zastosowanie właściwej kuracji, przeprowadzenie określonego zabiegu), które w danej sytuacji było wskazane z medycznego punktu widzenia. Postępowanie odmienne określane zazwyczaj jest jako błąd w sztuce lekarskiej. Natomiast przez pojęcie „w należyty sposób” należy rozumieć dołożenie takiej staranności, jaka w określonej sytuacji była należna, wymagana i potrzebna.

Przez błąd lekarski należy rozumieć obiektywny element winy. Stwierdzenie błędu lekarza dostarcza jedynie naukowych kryteriów oceny postępowania lekarza i oznacza jedynie, że postępowanie lekarza wywołuje określone zastrzeżenia z naukowego punktu widzenia. Stanowi jedynie teoretyczną ocenę tego postępowania, którą następnie należy skonfrontować z pełnym zakresem powinności lekarza i konkretnymi warunkami, w jakich miało miejsce jego postępowanie (tak M. Sośniak „Cywilna odpowiedzialność lekarza”, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1977, s. 98-100).

W piśmiennictwie prawniczym istnieje rozróżnienie błędu diagnostycznego (rozpoznania), błędu prognozy (rokowania) oraz błędu w leczeniu (terapeutycznego).

Błąd terapeutyczny zachodzi w przypadku niewłaściwej metody lub wadliwego sposobu leczenia. Błąd terapeutyczny może polegać także na przeprowadzeniu zabiegu pomimo istnienia w tym względzie przeciwwskazań lekarskich.

Szczególną postacią błędu terapeutycznego jest tzw. błąd operacyjny, polegający na nieprawidłowym przeprowadzeniu zabiegu chirurgicznego. Tutaj także odpowiedzialność lekarza zależy od możliwości postawienia mu zarzutu niewłaściwego postępowania w znaczeniu subiektywnego elementu winy.

W judykaturze powszechnie przyjmuje się, że zaniechanie przez lekarza obowiązku poinformowania pacjenta o wszystkich konsekwencjach wynikających z zastosowanej metody leczenia (lub diagnostyki) w tym o stopniu i możliwym zakresie powikłań narusza prawa pacjenta. Podkreśla się również, że zasada autonomii woli pacjenta jest jedną z podstawowych zasad prawa medycznego i wyrazem odejścia od paternalistycznego modelu relacji pomiędzy lekarzem i pacjentem, a także stanowi wyraz poszanowania podmiotowości pacjenta w procesie leczenia. Podstawowym przejawem prawa pacjenta do samostanowienia jest możliwość swobodnego wyrażania lub odmowy zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego, czego skutkiem musi być szerokie ujęcie zakresu informacji, co do której pacjent ma prawo. Wskazać należy, że zgoda na zabieg medyczny musi być wyrazem rozeznanego stanowiska „poinformowanego uświadomionego pacjenta”. Zgoda na zabieg medyczny nie może zostać uznana za niewadliwą, jeśli zostało naruszone prawo pacjenta, a mianowicie w sytuacji, gdy pacjentowi nie udzielono określonych informacji, m.in. w zakresie jego stanu zdrowia i diagnozy, w zakresie alternatywnych metod diagnostycznych i terapeutycznych, w zakresie skuteczności i przydatności proponowanego leczenia, czy w zakresie ryzyka zabiegu (powikłań związanych z zabiegiem).

Podstawowym celem przyznania zadośćuczynienia jest złagodzenie poczucia krzywdy rozumianego jako cierpienie fizyczne oraz ujemne odczucia psychiczne związane z bólem fizycznym i następstwami uszkodzenia ciała. Suma pieniężna zasądzona przez Sąd z tego tytułu powinna być „odpowiednia” co oznacza realną rekompensatę doznanej krzywdy.

Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę , przy czym chodzi tu o krzywdę ujmowaną jako cierpienie fizyczne (ból i inne dolegliwości) oraz cierpienie psychiczne (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia). Trzeba mieć na względzie, że zadośćuczynienie obejmuje cierpienia zarówno już doznane jak i te, które wystąpią w przyszłości. Ma więc ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Nadto prawomocne zasądzenie zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę wyłącza mimo pogorszenia się stanu zdrowia przyznania dalszego zadośćuczynienia za krzywdy, które można było przewidzieć w ramach podstawy przeprowadzonego sporu (por. uchwałę 7 Sędziów SN z dnia 21 listopada 1967 roku, III PZP 37/67 OSNCP 1968 z. 7, poz. 113).

Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta - art. 4 ust. 1 w zw. z art. 448 KC. stanowi, że w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 KC. Cywilna odpowiedzialność za uchybienie obowiązkowi informowania pacjenta ma pewne specyficzne dla szkód medycznych cechy, takie jak charakterystyczne ujęcie związku przyczynowego i rozszerzenie zakresu stosowania art. 448 KC., dającego w tym przypadku możliwość zadośćuczynienia nie tylko za naruszenie dóbr osobistych, ale też za naruszenie któregokolwiek z praw pacjenta, wskazanych w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, w tym prawa do uzyskania różnych informacji. Podstawą zastosowania art. 448 KC. jest w wypadku prawa do informacji samo jego naruszenie, niezależnie od tego, czy rzeczywiście wypełnia ono przesłanki szkody niemajątkowej. Pokreślić należy, że przedmiotem ochrony na gruncie wyżej wskazanej ustawy jest autonomia pacjenta, a więc swoboda decyzji o sposobie leczenia i niepoddawaniu się interwencji medycznej, nawet wtedy, gdy wydaje się ona w pełni racjonalna, zgodna z zasadami wiedzy medycznej i dobrze rokująca co do swych rezultatów. W konsekwencji nie może budzić wątpliwości, że sam brak prawidłowo wyrażonej zgody na przeprowadzony zabieg medyczny, bez względu na to, jakie on przyniósł wyniki dla pokrzywdzonego, może uzasadniać żądanie zadośćuczynienia, ponieważ krzywda polega w takim wypadku nie na rozstroju zdrowia, czy uszkodzeniu ciała, ale na naruszeniu wolności decydowania przysługującej pokrzywdzonemu (zob. Safjan, PiM 2005/18/5, „Kilka refleksji wokół problematyki zadośćuczynienia pieniężnego z tytułu szkody wyrządzonej pacjentom”, teza 8.)

Także obowiązująca w tym zakresie ustawa z dnia 5 grudnia 1996 roku o zawodach lekarza i lekarza dentysty (t.j. Dz.U. 1997, Nr 218 poz. 152) w przepisie art. 32 ust. 1 stanowi, że dla ingerencji lekarza wymagana jest zgoda chorego. Przed wyrażeniem zgody przez pacjenta w sytuacji, o której mowa w art. 34 ust. 1, lekarz ma obowiązek udzielenia mu informacji z godnie z art. 31 wymienionej ustawy. Z kolei art. 31 ust. 1 tej samej ustawy stanowi, że lekarz ma obowiązek udzielać pacjentowi lub jego ustawowemu przedstawicielowi przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu.

W myśl przepisów wyżej powołanej ustawy pacjent ma prawo m.in. do:

- świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom wiedzy medycznej,

(art. 6 ust. 1);

- do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością przez podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych w warunkach odpowiadających określonym w odrębnych przepisach wymaganiom fachowym (art. 8);

- uzyskania od lekarza przystępnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu (art. 9 ust. 2);

- informacji o prawach pacjenta (art. 11);

- wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody, po uzyskaniu informacji w zakresie określonym w art. 9 niniejszej ustawy (art. 16);

- prawo do leczenia bólu.

W przypadku zabiegu operacyjnego albo zastosowania metody leczenia lub diagnostyki stwarzających podwyższone ryzyko dla pacjenta, zgodę wyraża się w formie pisemnej (art. 18).

Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię

Powódka T. J. od kilku lat cierpiała na chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa szyjnego - dyskopatia C5/C6 i C6/C7. Leczyła się neurologicznie od 2010 roku. Leczyła się w poradni u dr n.med. W. S. (1), który pracował w Instytucie Centrum (...) z siedzibą w Ł.. Ponadto powódka leczyła się także psychiatrycznie.

Po pewnym czasie powódka zaczęła jednak odczuwać narastające dolegliwości bólowe kręgosłupa szyjnego z promieniowaniem do lewej kończyny górnej, zaburzenia czucia i osłabienie siły mięśniowej, bóle głowy. Zaczęła jej opadać głowa i drętwieć lewa ręka. Miała problemy z codziennym funkcjonowaniem.

Powódka zgłosiła dolegliwości dr W. S. (1), który uznał, że są to wskazania do zabiegu operacyjnego. W sierpniu lekarz poinformował ją o rodzajach zabiegów możliwych do wykonania, a także, że można nie wykonywać zabiegu, ale wówczas mogłyby narastać dolegliwości i pojawić się inne objawy neurologiczne. Każdy z zabiegów był ryzykowany ze względu na przewlekłą chorobę zwyrodnieniową powódki. Powódka zgodziła się na zabieg stabilizacji, którego celem było zmniejszenie dolegliwości bólowych. Lekarz wyjaśnił jej na czym zabieg ma polegać oraz jakie są główne skutki uboczne takiego zabiegu: dolegliwości korzeniowe, czyli uszkodzenie nerwów rdzeniowych, krwawienie, infekcja. Powódka zapamiętała, że po zabiegu może najwyżej nie kręcić głową. Nie wiedziała, że może grozić jej niedowład.

T. J. została przyjęta na Oddział Kliniczny Chorób Kręgosłupa Klinika (...) w i została podana zabiegowi operacyjnemu odbarczenia otworów międzykręgowych i stabilizacji tylnej. Zabieg wykonywał dr n.med. W. S.. Przed zabiegiem było wykonane badanie TK. Lekarz operator odczytał opis badania, w którym były opisane zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, ale nie dokonał własnej oceny badania. Oparł się na opisie radiologicznym.

Po zabiegu u powódki stwierdzono osłabienie siły mięśniowej kończyny górnej prawej. Po badaniu TK zaobserwowano zbyt głębokie położenie haków na poziomie otworów m/kr C3/4, C4/5 po stronie prawej i powódka w tym samym dniu była reoperowana - zmieniono położenie haków tylne po prawej stronie. Pomimo tego nadal u powódki stwierdzono brak poprawy. Nie wykonano kolejnego badania CT i nie podjęto interwencji. Kontrolę wykonano. W badaniu TK stwierdzono zmiany śródrdzeniowe. Wobec powyższego powódka była reoperowana - usunięto stabilizację tylną.

Z przeprowadzonego w niniejszej sprawie postępowania dowodowego wynika, że nie wystąpił ewidentny błąd operacyjny o charakterze zamierzonym, ale obecny stan zdrowia powódki jest następstwem wykonanych zabiegów medycznych, które należy traktować w kategorii niezachowania należytej staranności, a nie błędu medycznego. W świetle opinii biegłego rehabilitanta nie ma wątpliwości, że w przypadku powódki ryzyko zabiegu nie przeważało nad spodziewanymi korzyściami i statystycznie zabiegi operacyjne przeprowadzane u pacjentów z takimi schorzeniami jak występujące u powódki w znakomitej większości przynoszą poprawę stanu klinicznego u pacjenta. Jednakże należy zwrócić dodatkowo szczególną uwagę na wyniki badań przeprowadzonych u powódki przed przeprowadzeniem zabiegu operacyjnego które zostały opisane w opinii neurochirurga, a które pozwalają stwierdzić, że nie dochowano należytej staranności i wystąpił błąd terapeutyczny w zakresie zastosowania niewłaściwego rodzaju zabiegu operacyjnego. Wyniki badania TK wykazały u powódki wąski kanał kręgowy. Fakt, że lekarz operator, przed przystąpieniem do operacji, opierał się tylko na opisie radiologicznym, w którym nie było takiego zapisu - zdaniem Sądu- stanowi o nienależytej staranności. Potwierdzeniem tego są zeznania lekarz operatora W. S., który stwierdził, że dysponując badaniem TK powódki mógł dokonać własnej oceny badania. Nie można zatem wykluczyć, że gdyby dokonał takiej oceny zastosowano by inną metodę operacyjną. Biegły neurochirurg określił, że zabieg implantacji stabilizacji tylnej (tzw. haki) był dość ryzykowny z uwagi na wąski kanał kręgowy oraz wcześniejsze wyniki badań i wobec tego należało rozważyć w planowaniu przedoperacyjnym możliwy konflikt struktur nerwowych kanału kręgowego i elementami implantu. Istotnym jest, że powódka miała komplet badań koniecznych do przeprowadzenia prawidłowego procesu analizy obrazów, porównania stanu odcinka C kręgosłupa w okresie poprzedniej operacji i stanu przed operacją. Należy zatem podzielić opinię biegłego, że przy nawrocie zespołu bólowego operatorzy mogli rozważyć inny wariant leczenia w postaci podobnego implantu na poziomie C4/C5 po weryfikacji badaniem (...), które korzenie nerwowe były wówczas najbardziej uszkodzone i taki tok postępowania nie wykluczał decyzji o stabilizacji tylnej w późniejszym okresie. Zbyt głębokie osadzenie kotwic w kanale kręgowym skutkowało uciskiem na rdzeń kręgowy, co w efekcie spowodowało powikłanie w postaci impresji rdzenia z ciężkim uszkodzeniem neurologicznym, które ma istotny wpływ na obecny stan zdrowia powódki. Nadto kolejną nieprawidłowością, którą również należy traktować jako niezachowanie należytej staranności, jest zbyt długi czas obserwacji deficytu neurologicznego u powódki. Wniosek zawarty w opinii biegłego neurochirurga jest taki, że bardziej właściwym byłoby od razu usuniecie stabilizacji tylnej tym bardziej, że już po reoperacji było wiadome, że stan powódki nie zmienił się lub nawet był gorszy. W takim przypadku rekomenduje się niezwłoczne badanie CT/MR i natychmiastowe odbarczenie ratunkowe. Pierwsza reoperacja tylko częściowo zredukowała ucisk struktur nerwowych, a dopiero całkowite usuniecie stabilizacji tylnej ostatecznie poprawiło obraz presji rdzenia i korzeni nerwowych.

Bezspornym jest w niniejszej sprawie, że w dokumentacji medycznej nie ma pisemnej zgody powódki na zabieg, a tym samym również informacji o proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu. Postępowanie dowodowe wykazało, że powódka wyraziła zgodę ustnie i również ustnie była informowana przez lekarza operatora o możliwych powikłaniach. Nadto postępowanie wykazało, że zabieg wykonany u powódki był dość ryzykowany. Wobec braku wymaganej zgody pisemnej na formularzu, w którym byłyby określone ryzyka i powikłania oraz okoliczności, że wyniki przeprowadzonego postępowania dowodowego nie mogły w jednoznaczny sposób potwierdzić zakresu udzielonych powódce informacji i ich świadome zrozumienie, nie można przyjąć, że powódka została w sposób prawidłowy poinformowana o skutkach zabiegu operacyjnego. Świadek W. S. – lekarz operator zeznał, że pacjentowi udzielane są informacje tylko o głównych powikłaniach, a w przypadku powódki trudno przyjąć, że nawet jeśli zostały jej udzielone wszystkie niezbędne informacje, to zrozumiała je we właściwy sposób i że informacje były udzielone w przystępny sposób, skoro zapamiętała tylko jedno z najpoważniejszych powikłań – „nie będzie mogła kręcić głową” i takie powikłanie przedstawiła swojemu mężowi i ocena przez nią tego powikłania doprowadziła ją do podjęcia decyzji o wyrażeniu zgody na zbieg operacyjny. Warto tutaj zwrócić także uwagę na opinię biegłego z zakresu neurochirurgii odnośnie informacji przekazywanych powódce z uwagi na jej stan psychiczny, który wymagał szczególnego przygotowania informacyjnego, wsparcia psychologa i upewnienia się, że wszystkie przekazane informacje zostały prawidłowo zrozumiane. Można zatem stwierdzić, że w przypadku gdyby powódka wyraziła pisemną zgodę na zabieg na formularzu, w którym zawarte są nie tylko informację o możliwych powikłaniach, ale również opis procedury medycznej, opis innych metod leczenia, prognozy pooperacyjnej i tzw. powikłań odległych, a także konsekwencji rezygnacji z zabiegu, to nie byłoby wątpliwości co do zapoznania się przez nią z tymi informacjami i wyrażenia zgody, a tym samym braku naruszenia jej praw jako pacjenta. Zatem – w ocenie Sądu – w pozwanym Szpitalu doszło do naruszenia prawa powódki, jako pacjentki do wyrażenia zgody na udzielenie świadczenia zdrowotnego lub jego odmowy po uzyskaniu odpowiedniej informacji tj. do naruszenia powinności informacyjnych w zakresie mogącym wystąpić powikłań.

W przedmiotowej sprawie, trwały uszczerbek na zdrowiu powódki będący skutkiem przeprowadzonego zabiegu operacyjnego wynosi łącznie 40 %, który w ocenie Sądu jest uszczerbkiem znacznym. Nie można pominąć przy ocenie krzywdy powódki, że ograniczenia ruchomości barku prawego jak i kręgosłupa w odcinku szyjnym powodują ograniczenia w codziennym funkcjonowaniu. Powódka nie może wykonywać sama czynności takich jak przed operacją i wymaga pomocy (sprzątanie, zakupy) oraz realizować swojego hobby (robótki na drutach, szycie na maszynie). Przy rozważaniu odpowiedniego zadośćuczynienia dla powódki należy również zauważyć, iż jest zmuszona zmagać się z dolegliwościami bólowymi, które mają charakter przewlekły i nie ma pozytywnych prognoz co do stanu zdrowia, a także musi się liczyć z dalszym występowaniem, a z biegiem czasu nasileniem obecnie występujących dolegliwości i narastania zmian chorobowych, koniecznością stałego leczenia specjalistycznego i pomocy osób trzecich. Krzywda powódki wyraża się także w tym, że mogą u niej wystąpić nasilone procesy degeneracyjne związane z uszkodzeniem trwałym rdzenia szyjnego, ponadnormatywne w stosunku do chorych bez powikłań jak u powódki.

Mając na uwadze trwały uszczerbek na zdrowiu oraz całokształt zindywidualizowanych okoliczności, w ocenie Sądu, kwota 80.000 zł stanowić będzie odpowiednie zadośćuczynienie, adekwatne do doznanej krzywdy z tytułu niezachowania należytej staranności przy leczeniu w pozwanym szpitalu oraz kwota 20.000 zł z tytułu naruszenia praw powódki jako pacjentki. Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi - I Wydział Cywilny z dnia 10 lutego 2020 r. I C 1008/17

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości w zakresie błędu medycznego lekarza albo szpitala, odszkodowania czy zadośćuczynienia pozostajemy do Państwa dyspozycji.

Z wyrazami szacunku.

Dodaj komentarz