Odszkodowanie za niezdiagnozowanie i niepoinformowanie o stanie zdrowia płodu dziecka oraz o istniejących zagrożeniach przez lekarza ginekologa

Odszkodowanie za niezdiagnozowanie i niepoinformowanie o stanie zdrowia płodu dziecka oraz o istniejących zagrożeniach przez lekarza ginekologa

Na gruncie roszczeń związanych z odpowiedzialnością szpitali i lekarzy wykształcone jest ugruntowane i spójne orzecznictwo, w tym dotyczące właśnie rozumienia zawinionego bezprawnego działania, które doprowadziło do wyrządzenia szkody. Przykładowo wskazać można, za stanowiskiem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w wyroku z 25 stycznia 2001 r. (IV CKN 232/00), że „strona twierdząca, że to lekarz naruszył przy wykonywaniu zabiegu obowiązek staranności, obowiązana jest wykazać, że szkoda wyrządzona przez lekarza jest obiektywnie wynikiem naruszenia przez niego wymaganej staranności. Pomyślne przeprowadzenie tego dowodu może stanowić podstawę do ustalenia niedbalstwa lekarza, którego w takiej sytuacji procesowej obciąża przeprowadzenie przeciwdowodu stwierdzającego, że w tej (ustalonej) sytuacji nie było możliwe zachowanie większej staranności. Nie wymaga dowodzenia, że podstawowym obowiązkiem zakładu leczniczego jest zapewnienie odpowiedniego standardu świadczonych usług, a oprócz umiejętności i biegłości zawodowej także troski o chorego i staranności. Wina organizacyjna zakładu leczniczego może przejawiać się w zaniedbaniach w zakresie organizacji, bezpieczeństwa, higieny i opieki nad chorym. Ta wina musi być - w ramach odpowiedzialności deliktowej – udowodniona”.

Odwołać się należy w tym zakresie do obiektywnego wzorca „dobrego fachowca”, co zakłada uwzględnienie przy wykonywaniu danych czynności m.in. zasad współżycia społecznego, wypracowanych standardów, które w przypadku lekarza wymagają odwołania się do jego wiedzy medycznej, doświadczenia i deontologii zawodowej. Z punktu widzenia subiektywnego zawinienia lekarza czy personelu medycznego przejawiać się to może w jego nieostrożności, nieuwadze, niedbalstwie lub niedołożeniu wymaganej staranności, braku wiedzy. Odnosząc się zaś do zawinienia szpitala może się to przejawiać w tzw. winie organizacyjnej, co przejawia się niewłaściwym zorganizowaniem pracy i świadczeniem usług.

Podkreślić należy za słusznymi wywodami Sądu Najwyższego (wyrok z dnia 26 października 2003 r., III CK 34/02), że „pojęcie bezprawności należy rozumieć szeroko jako sprzeczność z obowiązującym porządkiem prawnym, przez który należy rozumieć nie tylko ustawodawstwo, ale również obowiązujące w społeczeństwie zasady współżycia społecznego; wśród nich mieści się przeprowadzanie zabiegów operacyjnych zgodnie ze sztuką lekarską i z najwyższą starannością wymaganą od profesjonalistów w zakresie medycyny”.

Bezspornym musi być, że do podstawowych obowiązków lekarzy i personelu medycznego należy zastosowanie takiego sposobu postępowania, które przy uwzględnieniu aktualnego stanu wiedzy medycznej i należytej staranności, gwarantować będzie konkretny efekt w postaci przeprowadzenia zabiegu, który nie tylko, że nie doprowadzi do pogorszenia stanu zdrowia pacjenta, ale przede wszystkim pozwoli na jego wyleczenie. Oczywistym jest, że stosowanie zabiegów zarzuconych, uznawanych za niewłaściwe czy nawet niebezpieczne, nie mieści się w takim standardzie.

Jeżeli zachowanie lekarza przy dokonywaniu zabiegu medycznego odbiega na niekorzyść od przyjętego, abstrakcyjnego wzorca postępowania lekarza, przemawia to za jego winą w przypadku wyrządzenia szkody. Wzorzec ten powinien być budowany według obiektywnych kryteriów takiego poziomu fachowości, poniżej którego postępowanie danego lekarza należy ocenić negatywnie. Właściwy poziom fachowości wyznaczają wspomniane powyżej kwalifikacje (specjalizacja, stopień naukowy), posiadane doświadczenie ogólne i przy wykonywaniu określonych zabiegów medycznych, charakter i zakres dokształcania się w pogłębianiu wiedzy medycznej i poznawaniu nowych metod leczenia. O zawinieniu lekarza może zdecydować nie tylko zarzucenie mu braku wystarczającej wiedzy i umiejętności praktycznych, odpowiadających aprobowanemu wzorcowi należytej staranności, ale także niezręczność i nieuwaga przeprowadzanego zabiegu, jeżeli oceniając obiektywnie nie powinny one wystąpić w konkretnych okolicznościach. Nie chodzi zatem o staranność wyższą od przeciętnej wymaganej, lecz o wysoki poziom przeciętnej staranności każdego lekarza jako staranności zawodowej ( art. 355 § 2 KC) i według tej przeciętnej ocenianie konkretnego zachowania.

Za odpowiedzialnością zakładu leczniczego przemawiać więc będą chociażby błędy diagnostyczne, czy opieszałość w podejmowaniu decyzji przez lekarza. Osoba o takim zawodzie ma obowiązek wykonywać go zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością ( art. 4 ustawy o zawodzie lekarza i lekarza dentysty z 5 grudnia 1996 r.). Co za tym idzie, każde postępowanie diagnostyczne, lecznicze czy zapobiegawcze lekarz powinien prowadzić z należytą starannością, charakterystyczną dla wykonywanego zawodu ( art. 355 § 2 KC).

Przepis Jak stanowi art. 448 KC stanowi, iż w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przyznaje on temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, roszczenie o otrzymanie zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę bądź możliwość przekazania tej sumy na wskazany cel społeczny.

O dopuszczalności wystąpienia z roszczeniem na podstawie art. 448 KC przesądza możliwość postawienia naruszycielowi zarzutu winy, bez której zasądzenie pokrzywdzonemu „odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę" wedle obecnej wykładni tego przypisu jest niemożliwe. Potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2002 r. V CKN 1581/00 (OSNC 2004, nr 4, poz. 53), w którego tezie można przeczytać, iż przesłanką odpowiedzialności przewidzianej w art. 448 KC jest nie tylko bezprawne, ale i zawinione działanie sprawcy naruszenia dobra osobistego. Nie ma znaczenia dla samej zasadności roszczenia, czy chodzi o naruszenie dobra osobistego z winy umyślnej, czy też nieumyślnie. Ocena stopnia winy może mieć natomiast znaczenie dla wysokości zasądzonej przez sąd kwoty. W judykaturze wskazuje się, iż określenie „odpowiedniej” sumy zadośćuczynienia przyznawanego na podstawie art. 448 KC wymaga rozważenia wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności rodzaju naruszonego dobra i rozmiaru doznanej krzywdy, intensywności naruszenia oraz stopnia winy sprawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2002 r. V CKN 1010/00, OSNC 2003, nr 4, poz. 56).

Zgodnie zaś z art. 19 a ustawy z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (w wersji obowiązującej w dacie zdarzenia, (Dz.U. z 1991 r. Nr 91, poz. 408 ze zm.) w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta, o których mowa w art. 18 ust. 2 i ust. 3 pkt 1 oraz w art. 19 ust. 1 pkt 1-4 i ust. 3, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 KC. W myśl art. 19 ust. 1 pkt 2 ww. ustawy oraz art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i dentysty (t.j. Dz.U. z 2005 r. Nr 226, poz. 1943) lekarz ma natomiast obowiązek udzielać pacjentowi lub jego ustawowemu przedstawicielowi przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu. W przypadku prawa do informacji chodzi nie tylko o urzeczywistnienie swobodnego i świadomego podejmowania decyzji o planowanych zabiegach medycznych, ale także o ochronę wartości, jaką jest wiedza o sobie samym, stanowiąca przesłankę konieczną dla podejmowania różnych ważnych decyzji w życiu osobistym, niekoniecznie związanych z leczeniem” (M.S., Kilka refleksji wokół problematyki zadośćuczynienia pieniężnego z tytułu szkody wyrządzonej pacjentom, P i M rok 2005, nr 18, str. 19).

W judykaturze prezentowane jest stanowisko, że ujęte w art. 19 ust. 1 pkt 1 ustawy z 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom wiedzy medycznej, uzasadnia oczekiwanie pacjenta, że zastosowane wobec niego metody lecznicze i diagnostyczne, odpowiadające związanym z tym potrzebom, oparte będą na sprawdzonych i aktualnych metodach, będą więc świadczeniami odpowiedniej jakości. Przyjęcie zawinionego naruszenia prawa pacjenta będzie uzasadnione w przypadku nieuzasadnionego i powstałego z przyczyny niedbalstwa personelu medycznego zaniechania wykonania u pacjenta badania diagnostycznego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2012 r., sygn. akt V CSK 142/11). Wskazuje się także, że ochrona prawna na podstawie art. 19a ust. 1 ustawy z 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej obejmuje, poza naruszeniem dobra osobistego do zdrowia, także naruszenie prawa do właściwego standardu opieki medycznej mogące wywoływać u pacjenta ujemne doznania psychiczne, dyskomfort, utratę zaufania do leczących, nawet jeśli nie spowodowało szkód medycznych. Do przyznania zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta nie jest zatem konieczne spełnienie przesłanki szkody na osobie i nie jest zależne od jednoczesnego wystąpienia takiej szkody. Jeżeli natomiast w następstwie naruszenia praw pacjenta (np. opóźnienia zabiegu lub badania diagnostycznego) dojdzie do uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia czy tylko pogorszenia stanu jego zdrowia może on wystąpić z roszczeniami o zadośćuczynienie - na podstawie art. 445 KC oraz o odszkodowanie wyrównujące szkodę poniesioną w związku z pokryciem kosztów leczenia oraz innych kosztów i wydatków. Z powyższego zaś wynika, że zadośćuczynienie pieniężne za naruszenie praw pacjenta na podstawie art. 19a ust. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (t.j. Dz.U. z 2007 r. Nr 14, poz. 89 ze zm.) może być przyznane za sam fakt ich naruszenia i nie jest zależne od jednoczesnego wystąpienia szkody na osobie.

Mając powyższe na uwadze, można uznać, iż prawo do informacji o swoim stanie zdrowia podlega ochronie jako prawo osobiste. Pacjent powinien mieć możliwie najszerszą wiedzę o swoim stanie zdrowia. Nie udzielając powódce rzetelnej informacji o tym, że ciąża którą nosi, jest ciążą obarczoną ryzykiem urodzenia dotkniętego poważną wadą wrodzoną dziecka, pozwana uniemożliwiła jej uzyskanie wiedzy o stanie własnego zdrowia oraz o stanie płodu naruszając jej prawo osobiste do zdrowia.

Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię

Z ustaleń poczynionych przez Sąd Okręgowy wynikało, że pierwsza wizyta powódki M.R. miała miejsce 12 września, lekarzem przyjmującym była lek. med. E.N. (1). Przyczyną zgłoszenia się pacjentki do lekarza był brak miesiączki i podejrzenie jej pierwszej ciąży wobec wcześniejszego 2-letniego okresu miesiączkowania regularnego. Podczas tej wizyty odnotowano, że ostatnia miesiączka miała miejsce u pacjentki na „początku sierpnia” i zalecono badanie ultrasonograficzne, którego powódka nie wykonała. Zlecone badanie powódka wykonywała dopiero po 5 tygodniach. Na podstawie wykonanych badań wiek ciąży powódki oceniono na 10 tygodni.

Powódka do pozwanej zgłosiła się po raz kolejny dopiero 2,5 miesiąca od pierwszej wizyty. Przyjmująca wtedy pacjentkę lek. med. E.P. odnotowała, że pacjentka nie pamięta daty ostatniej miesiączki. Powódka okazała pozwanej wyniki morfologii, moczu, glukozy, grupy krwi przeprowadzonych w (...) w B. W czasie wizyty wykonane zostało badanie USG, sondą przezpochwową. Odnotowano, że w tym czasie głowica przezbrzuszna była uszkodzona. Na podstawie badania USG ustalone zostało, iż ciąża powódki jest żywa, pojedyncza, w położeniu główkowym, płód rozwija się prawidłowo. Ustalone również zostało, że ściana łożyska i wody były prawidłowe.

Wobec braku terminu ostatniej miesiączki sondą pochwową wykonano pomiar BPD=37mm, na podstawie którego, ustalono wiek płodu na około 17 tygodni. ą 7 dni. Planowany termin porodu ustalony został na dzień 9 maja, z zastrzeżeniem błędu + 7 dni. W karcie zamieszczono informację, że nie było możliwości oceny morfologii płodu „morfologia płodu nie do oceny” Zalecone zostało ponowne wykonanie badania USG w terminie 3-4 tygodni. Ustalono również termin kolejnej wizyty. W trakcie kolejnej wizyty powódce została założona Karta ciąży. Zakładająca Kartę ciąży lek med. E.N. (2) w rubryce „Wywiad rodzinny” odnotowała w rodzinie powódki zachorowania na cukrzycę i raka pęcherzyka. W trakcie wizyty E.P. wykonała badanie USG powódki. Stwierdzono, iż wynik badania USG TP pokrywa się z wcześniejszym badaniem USG PV. W opisie tego badania zawarto informację „ Morfologia płodu wydaje się prawidłowa”. Ponadto wpisano: „Miesiączki powódki od 13 roku życia, nieregularne co 22 dni do 3 miesięcy.

Powódka zgłosiła się do lekarza ponownie - podczas tej wizyty zlecono badanie stopnia czystości, wykonanie badania USG oraz kontrolę za dwa tygodnie. Powódka zastosowała się tylko do jednego polecenia, zjawiła się na kontrolny do lekarza E.N. (3), zaleconego USG nie wykonała. Podczas tej wizyty stwierdzono pojawienie się obfitej wydzieliny w pochwie i zlecono leczenie farmakologiczne, natomiast termin kolejnej wizyty wyznaczono po jego zakończeniu. Mimo zastosowanej kuracji lekowej, stwierdzono dalsze występowanie upławów z pochwy. Kontrola dna macicy oraz tętna płodu nie budziła zastrzeżeń. Pobrany został rozmaz z szyjki macicy do badania cytologicznego. Wynik cytologii drugiego stopnia był prawidłowy, zaś wizyta kontrolna została wyznaczona po miesiącu. Kolejny raz powódka zgłosiła się do poradni pozwanej skarżąc się na trwające od dwóch godzin bóle w dolnej części brzucha. Po przeprowadzeniu badania odnotowano: „obfita wydzielina w pochwie. Szyjka zachowana. Macica pobudliwa.” Podczas wizyty powódka nadal uskarżała się na bóle brzucha, w konsekwencji zlecono badania laboratoryjne i konsultacje internistyczną Tego samego dnia w godzinach wieczornych M.R. udała się na wizytę do (...) w B., z chęcią zobaczenia dziecka podczas badania USG w projekcji 3D. Podczas badania lekarz stwierdził, że dziecko ma bardzo mocno poszerzoną główkę i prawdopodobnie rozszczep kręgosłupa. Następnego dnia powódka zgłosiła się w godzinach popołudniowych do (...) pozwanej z prośbą o wydanie zwolnienia lekarskiego, którego nie otrzymała, z powodu nie zgłoszenia się do internisty.

M.R. postanowiła w kolejnych dniach udać się do W. by skonsultować przebieg ciąży z innymi lekarzami w poleconej powódce klinice cieszącej się w Polsce dobrą opinią w zakresie diagnostyki i leczenia dzieci z wodogłowiem oraz przepukliną oponowo-rdzeniową. Powódka zgłosiła się do gabinetu ultrasonografii ginekologiczno - położniczej dr n. med. T.F. we W., gdzie wykonane zostało badanie USG. Na podstawie przeprowadzonego badania ustalono, iż u płodu występuje poszerzony układ komór mózgu, całkowity brak tkanki mózgowej, z widocznym falującym sierpem mózgu oraz rozszczep w części lędźwiowej kręgosłupa. M.R. została przyjęta do (...) we W., gdzie dzień później, drogą cięcia cesarskiego, urodziła dziewczynkę (K.R.) z urodzeniową masą ciała 2910 g, ocenioną według skali A. 6 (pierwsza min.) i 8 (5 minuta) punktów.

U noworodka stwierdzono wodogłowie wewnętrzne (powiększony obwód głowy) oraz otwartą przepuklinę oponowo - rdzeniową w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Nadto stwierdzono również zniekształcenia kończyn dolnych pod postacią przywiedzionego przodostopia. K.R. została umieszczona w inkubatorze tlenowym i przekazana do (...) we W. Poddana została zabiegowi operacyjnemu, plastyki przepukliny oponowo-rdzeniowej w odcinku piersiowo - lędźwiowym z korekcją kifozy lędźwiowej, z jednoczasowym wszczepieniem zastawki komorowo- otrzewnowej. Po zabiegu K.R. na oddechu kontrolowanym została przekazana bezpośrednio z sali operacyjnej do (...) celem dalszego leczenia. W chwili przyjęcia na oddział stan dziecka określono jako ciężki. Stwierdzono u K.R. niewydolność krążeniowo - oddechową, hiperbilirubinemię, zamartwicę okołoporodową oraz bezdechy. Dziewczynka była wentylowana mechanicznie, oraz pozostawała na wlewie dopaminy. Po odzyskaniu wydolności krążeniowo - oddechowej, K.R. została przekazana na (...) (...) we W. ze wskazaniem nadzoru parametrów życiowych. Przebywała na oddziale skąd przekazano ją do (...), w celu dalszego leczenia. Przeprowadzono konsultacje: neurologiczną, kardiologiczną, okulistyczną. Rozpoczęto rehabilitację. Przez cały czas pobytu monitorowano stan pacjentki, kontrolowano wodogłowie poprzez powtarzane badania ultrasonograficzne. W 49 dobie życia  K.R. wypisano do domu z zaleceniem wielospecjalistycznej opieki ambulatoryjnej. W późniejszym okresie była wielokrotnie hospitalizowana, głównie z powodu problemów z wszczepioną zastawką i drenem, a także w celu poszerzenia diagnostyki układu nerwowego i układu moczowego. Ze względu na obecny stan zdrowia K.R. wymaga stałej opieki oraz uporczywej rehabilitacji.

Sąd I instancji wskazał, że podstawę powyższych ustaleń faktycznych w sprawie, obok dokumentacji medycznej, zeznań powódki i świadków R.R. (1), R.S., E.N. (2), K.W., M.G., z uwagi na występujące w sprawie wiadomości specjalne, stanowiły również opinie biegłych z zakresu psychiatrii i psychologii, neurologii dziecięcej, ortopedii i traumatologii, genetyki klinicznej, neonatologii, położnictwa i ginekologii oraz biegłej - P. A.O. Wywodził, że z opinii biegłych sądowych z zakresu psychiatrii i psychologii wynikało, iż powódka M.R. znajduje się w stanie napięcia, niepokoju, braku poczucia stabilizacji, bezpieczeństwa własnego. Ten stan w znaczny sposób utrudnia jej społeczne przystosowanie się w odgrywaniu ról społecznych, aktywności zawodowej. Z tego powodu ma obniżone poczucie wartości, nastroju i nie radzenia ze sobie ze stresem, lękiem o przyszłość córki, swoją oraz rodziny i planowania na przyszłość. Unika podejmowania decyzji, jest raczej skłonna do wycofywania się. B. biorąc za podstawę całokształt materiału źródłowego stwierdzili, że doświadczenie przez powódkę M.R., skutków urodzenia kalekiego dziecka oraz nieświadomość, tego już w trakcie trwania ciąży w jakim, stanie jest płód, pozbawienie jakichkolwiek możliwości wpłynięcia przez siebie, lekarzy na stan płodu, jego rozwój w sposób istotny wpłynęło na psychikę powódki oraz postrzeganie przez nią świata oraz spowodowało pojawienie się długotrwałego poczucia bezradności, lęku, a przede wszystkim znacznego obniżenia własnej wartości, depresji. Zdaniem biegłych upływ czasu zahamował gwałtowne reakcje rozpaczy u powódki, ale nie wpłynął na nadal utrzymujące się głębokie poczucie niespełnienia się i osamotnienia. Powódka nadal odczuwa stany lękowe, w tym lęki przed ponownym zajściem w ciążę które ograniczają jej codzienne funkcjonowanie. Pogorszenie samopoczucia psychicznego wpłynęło na wycofanie z życia społecznego, co obniżyło komfort emocjonalny i ekonomiczny życia powódki. Kondycja psychiczna powódki pozostaje w bezpośrednim związku z konsekwencjami „tego co się stało”. B. stwierdzili, iż powódka w chwili powzięcia wiadomości o stwierdzeniu wodogłowia u płodu doznała wstrząsu psychicznego. Doszło u niej do istotnego pogorszenia się stanu zdrowia z powodu powstania i rozwoju oraz utrwalenia się objawów przewlekłego zespołu depresyjnego, lęku o zdrowie, rozwój i przyszłość dziecka, rozpoczęciem dalszego życia w roli kobiety, matki i żony utrwalonego poczucia krzywdy i własnego bezpieczeństwa. Zdaniem biegłych powódka M.R. doznała 10 % uszczerbku na zdrowiu. W ich ocenie u powódki można stwierdzić objawy stresu pourazowego. Ponadto istnieje duże prawdopodobieństwo, że powódka w przyszłości będzie wymagała pomocy psychologicznej oraz okresowo psychiatrycznej.

B. odnosząc się natomiast się do stanu K.R. wskazali, iż w związku z opóźnieniem funkcjonowania poznawczego K. prawdopodobnie przez cały okres swojej edukacji będzie wymagała indywidualnej pracy nad zaburzonymi sprawnościami. Ponadto w związku z niesprawnością ruchową z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że jej funkcjonowanie społeczne w grupie rówieśniczej będzie w przyszłości znacznie ograniczone, co może wpłynąć na jej rozwój emocjonalny powodując okresowo zaburzenia adaptacyjne. Również przychodząca wraz z kolejnymi fazami rozwojowymi świadomość własnej sytuacji i ograniczeń w realizacji własnych potrzeb może powodować zaburzenia adaptacyjne w postaci reakcji depresyjnych. Trwały uszczerbek na zdrowiu psychicznym w związku ze znacznymi ograniczeniami fizycznymi zdaniem biegłych wynosi 30 %. B. z zakresu neurologii dziecięcej w swej opinii wskazała, iż córka powódki od urodzenia ma niedowład kończyn dolnych wiotki graniczący z porażeniem, zaburzenia czucia od tułowia ku dołowi, zaburzenia oddawania moczu i stolca potwierdzone badaniami urodynamicznymi. Stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu określiła na 100 %., uznając schorzenie K.R. za ciężkie, nieodwracalne kalectwo. Końcowo, odwołując się do swego doświadczenia zawodowego związanego z dziećmi z przepuklinami oponowo-rdzeniowymi i wodogłowiem stwierdziła, że obecne standardy medyczne nie obejmują operacji płodu z powodu przepukliny rdzenia w czasie trwania ciąży, a operacja leczenia wodogłowia nie wpływa na zasadniczy objaw neurologiczny tej złożonej wady jakim jest wiotki niedowład lub porażenie kończyn dolnych z zaburzeniami zwieraczy. Wskazała jednocześnie, iż operacja przepukliny oponowo-rdzeniowej u płodu w czasie ciąży ma charakter eksperymentu medycznego, a nie jest to standardowe postępowanie ustalone.

Również biegły z zakresu ortopedii i traumatologii w swojej opinii określił stopień trwałego uszczerbku na zdrowiu K.R. na 100 %. Wskazał, iż z uwagi na urodzenie się K.R. z wadą cewy nerwowej w odcinku piersiowo - lędźwiowym z wiotkim porażeniem kończyn dolnych, zaburzeniami czucia i zwieraczy, rokowania co do możliwości samodzielnego poruszania się i pionizacji są raczej niepomyślne. B. z zakresu genetyki klinicznej w swojej opinii wskazał, iż różnej wielkości i umiejscowienia przepukliny mózgowo-rdzeniowe związane z rozszczepem kręgosłupa występują w Polsce z częstością zależnie od źródeł od około (...) żywo urodzonych noworodków. Częstość występowania tego typu wad jest 2-3 krotnie większa u dziewczynek niż u chłopców. Nawet do 90 % przypadków rozszczepów kręgosłupa wiąże się z wtórnym do nich wodogłowiem. Często współwystępują również zaburzenia rozwojowe kończyn dolnych. Ryzyko wystąpienia wad rozwojowych cewy nerwowej może być zmniejszone, nawet o około 70 % dzięki profilaktycznemu przyjmowaniu przez kobietę będącą w wieku rozrodczym kwasu foliowego, co najmniej w okresie 3 miesięcy przed zapłodnieniem i do 12 tygodnia ciąży. B. zaznaczył, że ryzyko wad cewy nerwowej, niezależnie od obciążeń wywiadu położniczego lub ich braku, może być nieznacznie wyższe w przypadkach rodzin, w których już takie zdarzenie wystąpiło. Podkreślił, iż wtórne do wady kręgosłupa wodogłowie jakie pojawiło się w okresie prenatalnym narasta gwałtownie niejednokrotnie dopiero w późniejszym okresie ciąży. Nie musi być ewidentne lub znaczące nawet wówczas, gdy rozpoznana jest już wada kręgosłupa. Narastające wodogłowie może podlegać odbarczaniu w ramach terapii wewnątrzmacicznej płodu celem zminimalizowania jego skutków w okresie postnatalnym. Zdaniem biegłego post factum i po 7 latach od urodzenia się dziecka trudno jest wyrokować, jaki byłby przebieg kliniczny ciąży i dalszy rozwój wypadków nawet wówczas, gdyby wada cewy nerwowej była rozpoznana w połowie ciąży i jakie byłyby decyzje rodziców, przy założeniu udzielenia im prawidłowo wszystkich niezbędnych w takiej sytuacji porad lekarskich i psychologicznych.

B. zaznaczyła, iż zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 20 września 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem badanie ultrasonograficzne płodu powinno być przeprowadzane u każdej ciężarnej między 11 a 14 tygodniem ciąży, następnie między 18-22 tygodniem ciąży, między 28 a 32 i po 40 tygodniu ciąży. Z kolei rekomendacje (...) w zakresie przesiewowej diagnostyki ultrasonograficznej w ciąży o przebiegu prawidłowym zaleca się wykonanie badania ultrasonograficznego między 11-13; 18-22; 28-32 tygodniu ciąży. Wskazała jednocześnie, iż już w pierwszym badaniu zaleca się ocenić kręgosłup na całej długości, również w kolejnych badaniach kręgosłup powinien być oceniony co najmniej w płaszczyźnie strzałkowej i poprzecznej. Podała, iż u większych płodów ocena może być trudniejsza, jednak brak możliwości oceny morfologii płodu,, powinien skutkować, skierowaniem ciężarnej do innej placówki.

Z opinii biegłego z zakresu położnictwa i ginekologii M.W. (1) wynikało, iż wczesne rozpoznanie wad rozwojowych u małego płodu, ukrytego głęboko we wnętrzu organizmu ciężarnej kobiety jest w sposób oczywisty bardzo trudne. Rzadko, nawet w czasach obecnych, stwierdzenie takiej wady jest łatwe - najczęściej ze względu na jej wielkość, umiejscowienie i jej „prezentację"’ w badaniu USG. B. wskazał, iż u płodu powódki pojawiły się dwie duże wady rozwojowe: wodogłowie i przepuklina rdzeniowa Czasem odcinek kręgosłupa, o którym mowa jest mało widoczny - czyli nie „prezentuje się" dobrze w badaniu, przepuklina jest mała, plaska - zatem stawiane diagnozy niepewne i obarczone możliwością błędu. Duże i otwarte przepukliny są łatwiej widoczne i ich rozpoznanie na ogół me stanowi trudności dla doświadczonego ultrasonografisty. Podał, iż w dniach 8-9 maja 2004 r. odbyło się posiedzenie grupy ekspertów powołanych przez (...), dotyczące standardów wykonywania badania ultrasonograficznego w położnictwie i ginekologii Określiło ono standardy zakresu badań USG w ciąży precyzując potrzebę oceny ciągłości kręgosłupa pod kątem przepukliny mózgowo-rdzeniowej w terminach około 12 tygodnia, 20 tygodnia i 30 tygodnia ciąży (a dokładniej pomiędzy 11 tygodniem i 3 dni ciąży, a 13 tygodniem i 6 dni ciąży, pomiędzy 18 tygodniem ciąży, a 22 tygodniem ciąży, pomiędzy 28 tygodniem ciąży, a 32 tygodniem ciąży). Zdaniem biegłego USG wykonywane w ciąży u powódki nie spełniały wymaganych kryteriów. Badania USG nie były wykonane w zalecanych rekomendacjami terminach. Badanie USG wykonywane w 23 tygodniu ciąży nie zawierało oceny wszystkich elementów, które są wymienione w Rekomendacjach, bowiem nie została wykonana ocena anatomii płodu wymagana w tych rekomendacjach. Dokumentacja dotycząca wykonanych badań USG nie była prowadzona prawidłowo. Zdaniem biegłego rozpoznanie rozszczepu kręgosłupa możliwe było w terminie standardowego wykonywania tak zwanego „połówkowego” badania USG czyli pomiędzy 18 a 22 tygodniem ciąży i we wszystkich terminach późniejszych. B. wskazał, iż w notatce z wizyty z dnia 18 stycznia widnieje zapis - morfologia płodu „wydaje się być prawidłowa”. Zdaniem biegłego brak możliwości oceny anatomii płodu w placówce pozwanej powinien skutkować skierowaniem ciężarnej do placówki, w której ocena morfologii płodu będzie możliwa.

Wina pozwanej zaś, jak wyjaśniono wyżej, przejawiała się w zaniechaniu rzetelnego poinformowania powódki o stanie zdrowia płodu, o istniejących zagrożeniach a także w zaniechaniu skierowania powódki na wykonanie badania USG w innej placówce medycznej. W niniejszym postępowaniu pozwana odpowiada zatem za naruszenie dóbr osobistych powódki, a nie za szkodę na osobie w postaci pogorszenia jej stanu zdrowia i stanu zdrowia dziecka powódki, która tym samym nie miała obowiązku wykazania, że postępowanie pozwanej wpłynęło na stan zdrowia jej dziecka. Zdaniem Sądu przedstawione okoliczności uprawniały do przyjęcia, że odpowiednia kwota zadośćuczynienia należna M.R. powinna wynieść nie mniej niż 45.000 złotych. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - I Wydział Cywilny z dnia 31 maja 2017 r. I ACa 1059/16

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości w zakresie błędu medycznego lekarza albo szpitala, odszkodowania czy zadośćuczynienia pozostajemy do Państwa dyspozycji.

Z wyrazami szacunku.

Dodaj komentarz