Odszkodowanie za niedotlenienie dziecka z powodu naturalnego porodu, a nie cesarskiego cięcia jako błąd medyczny

Odszkodowanie za niedotlenienie dziecka z powodu naturalnego porodu, a nie cesarskiego cięcia jako błąd medyczny

Błąd medyczny w prawie cywilnym rozumiany jest wąsko - jako postępowanie sprzeczne z zasadami wiedzy i nauki medycznej w zakresie dla lekarza dostępnym (por. wyrok SN z dnia 1.IV.1955 r., IV CR 39/54; OSN 1957, poz. 7). Na lekarzu spoczywa bowiem szczególny obowiązek dochowania należytej staranności i powszechnie obowiązujących reguł postępowania według aktualnie obowiązującej wiedzy medycznej. Sformułowanie „w zakresie dla lekarza dostępnym” wyznacza granicę odpowiedzialności z uwagi na możliwość przewidzenia błędu, lub zapobieżenie mu, gdyż pomimo dużego postępu medycyny, w wielu sferach nauka ta pozostaje w dalszym ciągu bezsilna. Podnosi się, że obowiązująca wiedza medyczna powinna być oceniana na dzień nastąpienia błędu, w żadnym wypadku – na dzień wyrokowania, ponieważ możliwa jest sytuacja, w której w okresie między wystąpieniem błędu medycznego a wyrokowaniem powstały nowe rozwiązania, które mogłyby zapobiec powstaniu błędu. Błąd medyczny jest więc kategorią obiektywną, niezależną od indywidualnych cech czy zdolności konkretnego lekarza i od okoliczności w jakich udziela świadczeń zdrowotnych. Ujęcie to odpowiada tendencjom panującym powszechnie w nauce i orzecznictwie innych państw Europy i świata, które wyłączają z zakresu błędu medycznego zaniedbania oraz uchybienia lekarza nie dotyczące sfery fachowej: diagnozy i terapii lecz mające charakter pomyłek, błędów lub innego rodzaju niedociągnięć o charakterze technicznym bądź organizacyjnym, prowadzących do powstania u pacjenta szkody. W piśmiennictwie prawniczym i medycznym wprowadza się różne podziały i klasyfikacje błędów lekarskich. Sąd Najwyższy oceniając na tle poszczególnych stanów faktycznych kwestię cywilnej odpowiedzialności za szkody wyrządzone przy leczeniu odwołuje się do trzech typów (kategorii) błędu, wyróżnionych w oparciu o kryterium czynności, w związku z podjęciem których dochodzi do błędu medycznego. Należą tu: błąd rozpoznania (tzw. diagnostyczny), błąd prognozy (rokowania), błąd w leczeniu (terapeutyczny).

Błąd w sztuce medycznej jest zatem obiektywnym elementem winy lekarza wykonującego czynności medyczne, stanowi bowiem czynność lub zaniechanie lekarza, niezgodną z nauką medycyny w zakresie dla lekarza dostępnym. W każdej zatem sytuacji kiedy zabieg wykonywany jest wadliwe, niezgodnie z zasadami sztuki medycznej stanowi on delikt, który uzasadnia odpowiedzialność lekarza ewentualnie szpitala w którym lekarz jest zatrudniony (tak: Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 21 stycznia 2016 r. VI ACa 322/15, Lex).

W przypadku odpowiedzialności podmiotu leczniczego wystarczy wykazanie, choćby na podstawie domniemania faktycznego, że miało miejsce zawinione naruszenie zasad i standardów postępowania z pacjentem przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, aby uznać, że zakład opieki zdrowotnej ponosi odpowiedzialność za szkody doznane przez pacjenta. Nie jest przy tym konieczne wskazanie bezpośredniego sprawcy, jeśli charakter doznanej przez poszkodowanego szkody oraz towarzyszące temu okoliczności świadczą w sposób niewątpliwy o niedbalstwie którejś z osób, której powierzono wykonywanie czynności. Nie jest więc konieczne wykazywanie winy konkretnej osoby lub osób biorących udział w procesie leczniczym, wystarczy ustalenie, że sprawca należy do kręgu podwładnych powierzającego, a więc osób pozostających pod jego zwierzchnictwem i działających w jego interesie (tzw. wina anonimowa).

W razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 Kodeksu cywilnego. Jednocześnie należy wskazać, że formułując takie żądanie, pacjent winien sprecyzować które z jego praw zostało naruszone, tak by sąd mógł dokonać oceny zasadności jego twierdzeń. Tymczasem powód ograniczył się do ogólnikowego stwierdzenia, że domaga się zadośćuczynienia za „zawinione naruszenie prawa powoda jako pacjenta”. Brak wskazania o jakie prawo chodzi powodował zaś uznanie tego roszczenia za nieudowodnione, i w konsekwencji jego oddalenie. Nawet jeśli uznać, że powodowi chodziło o naruszenie jego prawa do dostępu do dokumentacji medycznej – na co powoływał się w toku procesu i na co wskazywała także jego żona przesłuchana w charakterze świadka – to zgodnie z art. 4 ust. 3 zadośćuczynienie nie przysługuje w razie zawinionego naruszenia prawa pacjenta do dostępu do dokumentacji medycznej dotyczącej jego stanu zdrowia.

Zgodnie z art. 445 § 1 KC w zw. z art. 444 § 1 KC w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Instytucję zadośćuczynienia w systemie prawa cywilnego cechują szczególne zasady. Po pierwsze, właściwy sąd może przyznać poszkodowanemu zadośćuczynienie pieniężne jedynie w wypadkach wyraźnie w ustawie przewidzianych, jako swoiste wynagrodzenie krzywdy wyrządzonej czynem niedozwolonym. Po drugie, nawet w takich wypadkach, przyznanie zadośćuczynienia jest możliwe, ale nie konieczne. Rozstrzygnięcie w tym zakresie zależy od uznania właściwego sądu, który w ramach tzw. władzy dyskrecjonalnej może zadośćuczynienia nie przyznawać wcale lub może je przyznać. W tym drugim wypadku określenie odpowiedniej wysokości świadczenia także należy wyłącznie do właściwego sądu, który przyznaje sumę według własnego uznania, uwzględniając okoliczności sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 1969 r., I PR 224/60, OSNCP 1970 nr 6, poz. 111).

Celem zadośćuczynienia jest zaś naprawienie szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. W praktyce orzeczniczej oraz w nauce prawa cywilnego powszechnie przyjmuje się, że celem zadośćuczynienia jest całościowa rekompensata krzywdy przez przyznanie sumy pieniężnej, która ma pomóc w przezwyciężeniu przykrych doznań i wspierać realizację tych celów pokrzywdzonego, które zostały udaremnione przez negatywne doświadczenia. Podstawowym kryterium określającym rozmiar należnego zadośćuczynienia jest więc rozmiar doznanej krzywdy tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych, ich intensywność i nieodwracalność ich skutków. Ocenie podlegają również cierpienia psychiczne związane zarówno z ich przebiegiem, jak i w razie ich nieodwracalności ze skutkami, jakie wywołują w sferze życia prywatnego i zawodowego. Rozgraniczać należy te sytuacje, w których doznane urazy zostały wyleczone i nie będą miały dalszych skutków oraz wpływu ma życie poszkodowanego w przyszłości, od tych sytuacji, w których urazy będą powodowały dalsze cierpienia i krzywdę oraz będą rzutowały na poziom życia i jego jakość (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2015 r. IV CSK 624/14).

Zgodnie z art. 444 § 1 KC w przypadku wyrządzenia szkody na osobie naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Koszty wynikłe z uszkodzenia ciała albo wywołania rozstroju zdrowia to m.in.: koszty transportu poszkodowanego z miejsca zdarzenia do szpitala, koszty opieki lekarskiej, koszty opieki i pielęgnacji poszkodowanego, rehabilitacji - w tym także dojazdów na rehabilitację i wizyty lekarskie, lekarstw, koszty specjalistycznego żywienia, koszty specjalistycznej odzieży i aparatów ułatwiających funkcjonowanie (okulary, protezy, laska, aparat słuchowy, wózek inwalidzki itp.).

Przepis art. 444 § 2 KC stanowi, że jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Roszczenie o rentę przysługuje poszkodowanemu w razie:

- całkowitej lub częściowej utraty przez niego zdolności do pracy zarobkowej;

- zwiększenia się jego potrzeb;

- zmniejszenia się jego widoków powodzenia na przyszłość.

Wymienione następstwa powinny mieć charakter trwały (co nie oznacza, że nieodwracalny). Każda z tych okoliczności może stanowić samodzielną podstawę zasądzenia renty, jednakże konieczną przesłanką jest powstanie szkody bądź to w postaci zwiększenia wydatków, bądź to zmniejszenia dochodów. Renta przewidziana w art. 444 KC nie ma charakteru alimentacyjnego, lecz wyłącznie odszkodowawczy i przesłanką jej ustalenia nie może być koszt utrzymania osoby poszkodowanej, ale wyłącznie odszkodowanie za utratę zdolności do pracy (za utratę zarobków) oraz odszkodowanie za zwiększenie się potrzeb poszkodowanego na skutek wyrządzenia mu szkody na zdrowiu (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 20 grudnia 1977 roku., IV CR 486/77). „Przyznanie renty z tytułu zwiększonych potrzeb na podstawie art. 444 § 2 KC nie jest uzależnione od wykazania, że poszkodowany te potrzeby faktycznie zaspokaja i ponosi związane z tym wydatki. Do przyznania renty z tego tytułu wystarcza samo istnienie zwiększonych potrzeb jako następstwa czynu niedozwolonego” (por. wyrok SN z 11 marca 1976 r., IV CR 50/76, LexisNexis nr 301141, OSNCP 1977, nr 1, poz. 11).

Sprawa sądowa opracowana przez Kancelarię

Matka małoletniego powoda – U. W. została przyjęta w godzinach wczesnorannych do Szpitala (...) Sp. z o.o. w G. w ciąży III –ej z silnymi skurczami macicy. W trakcie trwania ciąży stwierdzono u niej cukrzycę, która była leczona dietą i nadciśnienie tętnicze leczone farmakologicznie. Przy przyjęciu do Szpitala wykonano badanie KTG, badanie położnicze i badanie ultrasonograficzne (USG), w trakcie którego stwierdzono położenie główkowe płodu. Następnie doszło do wygaśnięcia czynności skurczowej macicy i U. W. została przeniesiona na Oddział Patologii Ciąży. Wykonano ponownie badanie KTG, w trakcie którego stwierdzono oscylację zawężoną, po czym zalecono badanie kontrolne, które wykonano po około 3 godzinach. W badaniu ginekologicznym jako część przodująca stwierdzono główkę nad wchodem. W dniu 10 listopada 2008 r. nad ranem u U. W. odeszły wody płodowe. W trakcie przeprowadzonego badania ginekologicznego stwierdzono położenie główkowe płodu i brak akcji skurczowej macicy, zalecono przygotowanie badanej do porodu i przeniesienie na salę porodową, W czasie próby podłączenia zapisu KTG położna nie mogła wysłuchać akcji serca płodu w miejscach typowych topograficznie w położeniu podłużnym główkowym, w związku z czym wezwała pozwanego – lekarza J. Ł., który stwierdził nietypowe położenie serca dziecka. W związku z tym zlecił wykonanie badania USG. Nie uzyskano jednak wydruku z powyższego badania. Lekarz prowadzący zalecił przeprowadzenie porodu drogami natury. Około godziny 12:00 – 12:30 wyczuto części drobne płodu, jako część przodującą, w związku z czym zdecydowano o przeprowadzeniu porodu drogą cięcia cesarskiego.O godz. 13:00 urodził się J. W. w stanie ciężkiego niedotlenienia okołoporodowego z kwasicą metaboliczną, oceniony na 1/4/5/6 punktów w skali Apgar w kolejnych minutach życia. Z dokumentacji medycznej wynika, że u powoda po porodzie stwierdzono zasinienie lewej kończyny górnej i barku z obrzękiem.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że pozwany Szpital w odpowiedzi na pozew podał, że odpowiedzialność Szpitala wynika z błędu lekarza zatrudnionego w ramach umowy cywilno- prawnej tzw. lekarza kontraktowego. Lekarz J. Ł. na Oddziale Ginekologicznym pozwanego Szpitala pełnił obowiązki (...). Pozwany Szpital nie kwestionował faktu, że udzielanie świadczeń przez lekarza J. Ł. było poddane nadzorowi ogólnemu dyrektora jednostki oraz nadzorowi sprawowanemu przez ordynatora oddziału. Zatem uznać należy, że pomiędzy pozwanym Szpitalem a lekarzem zachodzi stosunek podporzadkowania, o którym stanowi art. 430 KC

Przed Sądem Rejonowym, pod sygnaturą toczyła się sprawa przeciwko J. Ł. oskarżonemu o to, że w G. podczas prowadzenia porodu pacjentki U. W. na Oddziale (...) w G. naraził noworodka J. W. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub powstanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że nie zastosował stałego monitorowania KTG z zapisem w czasie indukcji czynności skurczowej macicy oksytocyną przy istniejących już objawach pępowinowego zagrożenia płodu, tj. o czyn z art. 160 § 2 KK.

Lekarz J. Ł. w odpowiedzi na pozew podał, że potwierdza swą winę za uszkodzenie ciała małoletniego J. W. (k. 98). Również pozwany (...) S.A. w W. podał, że odpowiedzialność odszkodowawcza ubezpieczonego szpitala a dalej (...) S.A. jako jego ubezpieczyciela jest bezsporna co do zasady (k. 41). Zważywszy jednak na stanowisko pozwanego Szpitala, który wnosił o oddalenie powództwa stwierdzić należy, że z badania USG wykonanego w dniu 10 listopada 2008 r. nie uzyskano wydruku, jednakże na k. 166 akt znajduje opis badania wykonany w dniu 12 listopada 2008 r. z informacją „położenie płodu poprzeczne” (brak informacji o godzinie przeprowadzenia badania). Członkowie zespołu opiniującego przeanalizowali zeznania lekarzy J. Ł. i Z. A. złożone w toku postępowania karnego stwierdzając, że są one niespójne. Niewątpliwie wydruk z badania USG pozwoliłby w sposób jednoznaczny ocenić powyższe zeznania. Skoro jednak brak jest tego dokumentu, a za co odpowiedzialność ponosi pozwany Szpital, to uwzględniając następstwo zdarzeń porodowych zasadne są wnioski zespołu opiniującego, z których wynika, iż płód od początku porodu znajdował się w nieprawidłowym ułożeniu, które winno stanowić wskazanie do zakończenia porodu cięciem cesarskim z wyboru, co dawało największą szansę na zakończenie ciąży bez powikłań. Podjęcie decyzji o próbie porodu pochwowego doprowadziło do położenia poprzecznego zaniedbanego a wydarzenie to było momentem rozpoczęcia kaskady niekorzystnych zdarzeń, która została przerwana dopiero w momencie wydobycia płodu podczas operacji. Niestety, to traumatyzujące zdarzenie doprowadziło do okołoporodowego uszkodzenia centralnego układu nerwowego J. W. w mechanizmie niedotlenieniowym. Biegli w sposób przekonywujący wyjaśnili także jaki wpływ na przebieg porodu miał brak monitorowania KTG oraz, że tak zwany czynnik pępowiny, tj. okręcenie płodu sznurem pępowinowym, mógł być elementem przyczyniającym się do zmniejszenia zdolności adaptacyjnych płodu w sytuacji nieprawidłowego położenia i powikłań z niego wynikających, ale nie mógł być ani głównym ani równoważnym (do powikłań wynikających z nieprawidłowego ułożenia), czynnikiem doprowadzającym do niedotlenienia płodu. Strona powodowa wykazała zatem winę lekarza prowadzącego poród U. W.. Wina ta polegała na podjęciu decyzji o próbie porodu pochwowego w sytuacji kiedy nieprawidłowe ułożenie płodu winno stanowić wskazanie do zakończenia porodu cięciem cesarskim z wyboru.

Przebieg porodu małoletniego J. W. spowodował, że doszło u niego do okołoporodowego uszkodzenia centralnego układu nerwowego w mechanizmie niedotlenieniowym. Biegli rozpoznali u małoletniego powoda obustronny zespół piramidowo – pozapiramidowy, upośledzenia w stopniu umiarkowanym, zaburzenia rozwojowe mowy czynnej. Procentowy uszczerbek na zdrowiu powoda z tytułu urazu ciała określili na 70 %, podając ponadto, że ma on charakter trwały, gdyż nawet przy prawidłowo prowadzonej opiece medycznej nie należy spodziewać się w przyszłości istotnej poprawy stanu zdrowia powoda. Małoletni powód od urodzenia był rehabilitowany, samodzielnie zaczął chodził mając 3,5 roku życia, od piątego roku życia zaczął mówić, przy czym wypowiada pojedyncze słowa, je sam, pije z kubka, sygnalizuje potrzeby fizjologiczne. Ze względu na opisany wyżej stan zdrowia nie może budzić wątpliwości fakt, że powód wymaga całodobowej, wzmożonej opieki, w znacznie większym zakresie niż dzieci zdrowe. Opiekę sprawują obecnie rodzice, jednak powód będzie jej wymagał przez całe życie. Wymaga on systematycznej opieki specjalistów neurologii, rehabilitacji medycznej, logopedii, psychologa. Stan zdrowia powoda powoduje, że konieczne jest dostosowanie wymogów edukacyjnych do jego możliwości psychofizycznych. Wymaga on dodatkowych zajęć mających na celu stymulację rozwoju, stymulacje funkcji poznawczych, ćwiczeń logopedycznych oraz dalszego usprawnienia ruchowego, tj. rehabilitacji. Konieczność usprawnienia ruchowego ma przede wszystkim na celu poprawę funkcji manipulacyjnych rąk oraz utrzymanie aktualnego stanu ruchomości stawów skokowych i zapobieganie pogłębieniu się przykurczów ze strony ściegien Achillesa, a także konieczna jest praca nad poprawą stereotypu chodu. W porównaniu do pełnosprawnych ruchowo rówieśników powód wymaga wzmożonych oddziaływań rehabilitacyjnych i leczenia. Dysfunkcje motoryczne i ograniczenia w sprawności intelektualnej będą w przyszłości powodować, oprócz konieczności powtarzania zabiegów rehabilitacyjnych, obniżenie zdolności pełnienia ról społecznych. Powyższe okoliczności i rodzaj dysfunkcji organizmu małoletniego powoda pozwalają na stwierdzenie, że wypłacone przez ubezpieczyciela zadośćuczynienie w kwocie 200.000 zł, jak również zadośćuczynienie przekazane przez J. Ł. w kwocie 10.000 zł nie rekompensują w pełni krzywdy małoletniego powoda. Trzeba bowiem zauważyć, że powód w wyniku porodu doznał na tyle poważnych uszkodzeń, że powstały stan niepełnosprawności przybrał charakter trwały, wyłączył dziecko z życia właściwego jego rówieśnikom na poszczególnych etapach rozwoju i skazał na konieczność stałego korzystania z pomocy osób trzecich przy wykonywaniu wszelkich, nawet podstawowych czynności życiowych. Niewielkie są szanse na zmianę sytuacji przy współczesnym stanie wiedzy medycznej; nawet kontynuowana systematycznie rehabilitacja nie pozwoli na uzyskanie przez powoda samodzielności; jego widoki powodzenia na przyszłość i perspektywy rozwoju zostały zniweczone. W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że powództwo o dalsze zadośćuczynienie w kwocie 300.000 zł zasługuje na uwzględnienie w całości. Zdaniem Sądu tak ustalone zadośćuczynienie stanowić będzie realną pomoc dla powoda, rekompensującą doznane przez niego krzywdy i cierpienia. Powyższą kwotę zasądzono w następujący sposób:

- 285.000 zł in solidum od pozwanych (...) S.A. w (...) Sp. z o.o. w G.,

- 15.000,00 zł od pozwanego (...) Szpitala Sp. z o.o. w G. (5 % udziału własnego).

Zobowiązanie do zapłaty zadośćuczynienia z art. 445 KC czy odszkodowania z art. 444 KC ma charakter bezterminowy, stąd też o przekształceniu go w zobowiązanie terminowe decyduje wierzyciel przez wezwanie dłużnika do wykonania. Wymagalność roszczenia o zadośćuczynienie, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie kwoty należnej z tego tytułu, może się różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy (por. SN w wyrokach z 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005/2/40 i z 4 listopada 2008 r., II PK 100/08, OSNP 2010, Nr 10, poz. 108). Wskazać należy także na wyrok SA w Katowicach z 6 sierpnia 2013 r., I ACa 430/13, w którym Sąd ten stwierdził, że prawidłowe rozstrzygnięcie w przedmiocie odsetek od kwoty zasądzonej z tytułu zadośćuczynienia wymaga ustalenia, czy stan rzeczy uzasadniający zasądzenie zadośćuczynienia - a więc rozmiar krzywdy poszkodowanego - były znane już wcześniej (w chwili wystąpienia przez poszkodowanego z żądaniem), a więc czy kwota żądana przez poszkodowanego była usprawiedliwiona co do wysokości w chwili zgłoszenia żądania, czy też dopiero po zgłoszeniu żądania lub w trakcie procesu ujawniły się nowe okoliczności mające wpływ na rozmiar krzywdy. Określenie przez sąd orzekający w sprawie wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili wyrokowania uzasadnia przyznanie odsetek dopiero od tej daty. Natomiast ustalenie, że zasądzona kwota należała się poszkodowanemu już w momencie wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia ( art. 455 KC), odpowiadając rozmiarowi szkody niemajątkowej, ustalonej według mierników wówczas istniejących, usprawiedliwia zasądzenie odsetek od chwili wezwania do spełnienia świadczenia.

Rozważając zatem kwestię wymagalności odsetek należy również poza kwestiami związanymi z wezwaniem do zapłaty również rozważać - stosownie do przesłanek z art. 445 KC - kwestię "odpowiedniości" kwoty zadośćuczynienia łącznie z kwotą jaką tworzą odsetki za opóźnienie. Strona powodowa domagała się zasądzenia ustawowych odsetek od dochodzonego zadość uczynienia od dnia 03 listopada 2011 r. podając, że pismem z dnia 29 września 2011 r. wezwała pozwanego (...) S.A. w W. o zapłatę dalszego zadośćuczynienia w terminie do dnia 02 listopada 2011 r. Zadośćuczynienie z racji swoich funkcji kompensacyjnych jest świadczeniem, którego wysokość zależna jest od rozmiaru krzywdy oraz warunków i cen obowiązujących w dacie jego zgłoszenia i ustalenia. Skoro ustalenia zakresu krzywdy małoletniego powoda dokonano w toku procesu zaś zasądzone zadośćuczynienie uwzględnia obecnie obowiązujące ceny to zasadnym jest zasądzenie odsetek od daty gdy wszystkie okoliczności mające wpływ na wysokość zadośćuczynienia zostały ustalone, tj. od dnia 29 stycznia 2016 r. Dalej idące żądanie w zakresie odsetek za opóźnienie jako niezasadne oddalono.

Powód domagał się zasądzenia skapitalizowanej renty wyrównawczej w kwocie 18.550,50 zł z ustawowymi odsetkami od kwoty 16.092,00 zł, zaś od kwoty 2.458,50 zł od dnia doręczenia pozwanym pisma procesowego z dnia 18 czerwca 2015 r. oraz bieżącej renty wyrównawczej na pokrycie zwiększonych kosztów utrzymania w kwocie 447 zł miesięcznie. Powyższa renta obejmowała koszty hipoterapii w wysokości 100 zł miesięcznie oraz opłatę za przedszkole dla dzieci szczególnej troski. Powyższe żądanie zasługuje na częściowe uwzględnienie. Jak wynika z materiału dowodowego w sprawie zebranego, w szczególności dokumentów i przesłuchania matki małoletniego powoda z zajęć hipoterapii małoletni powód korzysta od września 2010 r. Początkowo, tj. od września 2010 r. do czerwca 2015 r. zajęcia te odbywały się w C., a ich miesięczny koszt wynosił 100 zł miesięcznie. Obecnie zajęcia te odbywają się w S., są nieodpłatne, jednak rodzice małoletniego pokrywają koszty dojazdów. Do przedszkola małoletni powód uczęszcza od kwietnia 2011 r. Odpłatność za przedszkole za okres od kwietnia 2011 r. do września 2015 r. wynosiła 14.133,75 zł (k. 507 – 509). Zatem tytułem skapitalizowanej renty wyrównawczej zasądzono na rzecz małoletniego powoda kwotę 21.734,00 zł, zaś kwota ta obejmuje:

- odpłatność za przedszkole w kwocie 14.133,75 zł,

- opłaty za przedszkole w kwocie 720 zł (3 x po 240 zł),

- koszty hipoterapii w kwocie 5.800 zł (58 miesięcy po 100 zł),

- koszty dojazdów na hipoterapię w kwocie 1.080 zł

łącznie 21.734,00 zł.

Matka małoletniego powoda J. U. (...) przebywała na urlopie wychowawczym w celu sprawowania osobistej opieki nad małoletnim. Po upływie tego okresu U. W. nadal musiała nadal opiekować się synem, gdyż wymagał on pomocy przy wszystkich czynnościach życia codziennego, był rehabilitowany, korzystał z hipoterapii, pozostał pod opieką lekarzy specjalistów oraz logopedy. W związku z powyższym strona powodowa wniosła ona zasądzenie kwoty 64.800,00 zł stanowiącej równowartość wynagrodzenia za pracę, jakie mogłaby uzyskać matka małoletniego powoda, gdyby podjęła pracę po zakończeniu urlopu wychowawczego, tj. po dniu 20 maja 2012 r. Podała ona, że jej miesięczne zarobki wynosiłyby 1.800,00 zł netto, zatem dochodzona kwota stanowiła odszkodowanie za niemożność podjęcia pracy w okresie 3 lat. Stosownie do art. 444 § 1 KC, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty związane z osobą poszkodowanego. Chodzi tu zatem m.in. o koszty leczenia w szerokim pojęciu, obejmującym także koszty pielęgnacji, jeżeli stan chorego tego wymaga. Natomiast okoliczność, kto wykonuje te obowiązki, a więc czy pielęgniarka, czy też członek rodziny, jest z tego punktu widzenia obojętna. Jeżeli pracująca zarobkowo matka - w celu pielęgnacji syna, który doznał uszkodzenia ciała na skutek czynu niedozwolonego – zaprzestała pracy zarobkowej i z tego powodu poniosła straty, poszkodowanemu przysługuje prawo żądania odszkodowania z tego tytułu w ramach art. 444 § 1 KC Jeżeli jednak opieka może być wykonywana przez osobę trzecią, wysokość odszkodowania z tytułu utraty zarobków przez członka rodziny nie może przekraczać wynagrodzenia osoby mającej odpowiednie kwalifikacje do wykonywania tej czynności. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 1973 r. II CR 365/73 Lex1697)  Sąd uznał, że dochodzona pozwem kwota 64.800,00 zł stanowiąca równowartość wynagrodzenia za pracę, jakie mogłaby uzyskać, gdyby podjęła pracę po zakończeniu urlopu wychowawczego zasługuje na uwzględnienie. Wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach - I Wydział Cywilny z dnia 29 stycznia 2016 r. I C 317/11

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości w zakresie błędu medycznego lekarza albo szpitala, odszkodowania czy zadośćuczynienia pozostajemy do Państwa dyspozycji.

Z wyrazami szacunku.

Dodaj komentarz