Operacja nosa przez chirurga plastyka - odszkodowanie za błąd medyczny

Operacja nosa przez chirurga plastyka - odszkodowanie za błąd medyczny

Powódka nie będąc usatysfakcjonowana z wyglądu swojego nosa, zamierzała poddać się operacji plastycznej, chcąc poprawić jego kształt i zlikwidować garbek na grzbiecie. Lekarz pozwanej kliniki przeprowadził z powódką rozmowę, w czasie której opisał przebieg operacji, jej zakres oraz opowiedział o wszystkich możliwych powikłaniach; zaprezentował powódce w postaci slajdów różne przypadki korzystnych i niekorzystnych skutków zabiegów dla pacjentów, możliwych korekt nosa od stanu wyjściowego do ostatecznego kształtu. Doktor poinformował powódkę, że ostateczny wynik operacji możliwy jest do oceny nie wcześniej niż po upływie 3-6 miesięcy od zabiegu, a jakakolwiek powtórna korekta może mieć miejsce najwcześniej po upływie 6-12 miesięcy od zabiegu. Zlecił powódce przeprowadzenie badań koniecznych przed operacją, przekazał do wypełnienia kwestionariusz osobowy pacjenta, ankietę anestezjologiczną oraz informator. Nie informował powódki o możliwości wystąpienia po operacji trwałego zjawiska w postaci cieknącego nosa, mówił natomiast, że w czasie rekonwalescencji mogą wystąpić typowe objawy jak przy katarze – łzawienie, obrzęk, wyciek z nosa, trudności z oddychaniem przez nos, a nawet pokrwawienia z nosa w pierwszym okresie po operacji. Po zapoznaniu powódki z prezentacjami oraz po rozmowie z nią na temat operacji i jej skutków wyraziła zgodę na operację podpisując formularz zgody na operację plastyczną nosa, którą poprzedziła rozmowa z anestezjologiem oraz wypełnienie ankiety anestezjologicznej.

Następnie przeprowadzona została u powódki operacja plastyczna nosa, która przebiegła w sposób prawidłowy, zgodny z zakresem udzielonej zgody. Po zabiegu powódka przebywała w klinice jeszcze dobę, po czym wypisano ją do domu. Po operacji wystąpiły przewidziane przed nią: ból, opuchlizna, zasinienie, które trwały ok. 2 tygodni. Po zdjęciu opatrunku lekarze kontrolowali stan gojenia się ran pooperacyjnych; powódka w tym czasie nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń natury funkcjonalnej: kapania z nosa, braku czucia w jego czubku.

Po pewnym czasie powódka przeszła drugą operację plastyczną nosa oraz zabieg spłycenia bruzd nosowo wargowych i międzybrwiowych. Po tej operacji powódkę wypisano do domu. Po tygodniu zgłosiła się na kontrolę, w czasie której stwierdzono prawidłowe gojenie nosa, zdjęto z niego usztywnienie, zalecono kolejną wizytę kontrolną. W czasie kolejnej wizyty kontrolnej powódka zgłosiła swe niezadowolenie z uzyskanego efektu kształtu nosa, a w po czasie zgłosiła objawy cieknącego nosa i utraty powonienia.

Oceniając żądanie pozwu w kontekście tezy o błędzie lekarskim popełnionym w czasie operacji, którego wynikiem jest aktualny stan zdrowia powódki, Sąd przywołał kodeksowe przepisy określające podstawę odpowiedzialności pozwanego lekarza z tego tytułu tj. art. 430 k.c., art. 444 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. Sąd ten wskazał, że zgromadzony w sprawie materiał dowody daje podstawę do uznania, iż w trakcie operacji, której poddała się powódka doszło do błędu lekarskiego rozumianego jako działanie lub zaniechanie sprzeczne z aktualnym poziomem wiedzy i praktyki medycznej. Z opinii biegłego lekarza chirurga plastyka wynika, że obydwie operacje przeprowadzone zostały pod względem medycznym nieprawidłowo, a brak czucia w czubku nosa, czy utrata powonienia nie są w żadnym razie normalnym następstwem zdarzenia.  Kapanie z nosa  stanowi błąd w sztuce lekarskiej, co wyjaśnił z kolei biegły lekarz specjalista otolaryngolog. Co istotne wskazywane przez powódkę utrata powonienia, czy kapanie z nosa zostało potwierdzone przez biegłych.

Ustalając wysokość zadośćuczynienia i odszkodowania Sąd miał na uwadze, iż zadośćuczynienie musi mieć charakter kompensacyjny, a więc powinno przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, nie będącą jednakże wartością nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy. Z tego wynika, że "wartość odpowiednia" to wartość utrzymana w granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej. Nadto wartość ta winna przynosić poszkodowanemu równowagę emocjonalną, naruszoną przez doznane cierpienia.

Nie ulega wszak wątpliwości, że doznany uraz spowodował cierpienia psychiczne u pacjentki, strach o swoją przyszłość oraz stres wywołany zarówno samym zdarzeniem, przebiegiem leczenia jak i sytuacją zdrowotną.

W przypadku jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości, pozostajemy do Państwa dyspozycji.  Prosimy przejść do zakładki kontakt.

Z wyrazami szacunku.

Dodaj komentarz